To gminy są winne podwyżkom cen za opiekę przedszkolną – uznał premier Tusk. Samorządy bronią się, że czesne pokrywa ułamek ich kosztów. Apelują o wsparcie, a nie robienie z nich kozła ofiarnego.
Szef rządu będzie tropił tych, którzy stawki podnieśli najbardziej. Oznajmił wprawdzie, że widzi potrzebę partycypacji budżetu państwa w opiece przedszkolnej, która by miała dotyczyć najstarszych dzieci. Ale nie powiedział, kiedy państwo zacznie finansować przedszkolaków i w jakiej części. Obecnie nie ma na ten cel pieniędzy w budżecie.
Na razie na polecenie szefa rządu wojewodowie będą śledzić uchwały przyjęte przez samorządowców w sprawie opłat za przedszkola. – Namawiam do ich rewizji – zaapelował w czwartek Tusk do samorządowców, po kilkugodzinnym spotkaniu z nimi oraz po wcześniejszej rozmowie z minister edukacji Katarzyną Hall, wiceminister finansów Hanną Majszczyk i Maciejem Berkiem, szefem Rządowego Centrum Legislacji. Jeżeli okaże się, że radni w uchwałach podnieśli opłaty nieproporcjonalnie do ponoszonych przez samorząd kosztów, akty te będą zaskarżane do sądów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.