Bartosz Marczuk: Fajtłapy czy cynicy, czyli dlaczego dopiero teraz

Bartosz Marczuk, kierownik działu kraj
Bartosz Marczuk, kierownik działu krajDGP
2 czerwca 2011

Politycy obiecują przedszkola dla wszystkich dzieci, więcej zasiłków dla najuboższych. Tylko dlaczego robią to pod koniec kadencji, kiedy już nic nie zdążą zrobić? To opieszałość czy wyborcza gra?

Ruszyła wyborcza licytacja. Dołączają do niej ministrowie. Jolanta Fedak chce więcej na zasiłki, mimo że zabrania tego reguła wydatkowa. Katarzyna Hall obiecuje powszechne przedszkola. Tyle że w 2014 roku.

Wybory powinny odbywać się co roku. Skłaniają polityków do wytężonej pracy. Rodzą się przełomowe projekty ustaw, programy, zapowiedzi uzdrawiania stanu rzeczywistości. Zostaje tylko pytanie, dlaczego tak późno i czy jest szansa na wprowadzenie tych projektów w życie. Odpowiedź niestety brzmi „nie ma szansy”. To raczej wyborcza licytacja niż poważne, przemyślane propozycje.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.