Ryszard Petru: Czas na kompromis w sprawie OFE

Ryszard Petru
Ryszard PetruDGP
8 marca 2011

Intensywna dyskusja na temat zmian w OFE trwa już prawie trzy miesiące. I to jeszcze nie koniec sporu, bo przecież projekt ustawy nie wylądował nawet w Sejmie. Trudno o lepsze pole do popisu w okresie kampanii wyborczej niż debata na temat tak wrażliwy społecznie, jakim są emerytury. Dyskusja o benchmarku, zdefiniowanej składce, limitach inwestycyjnych czy też poziomie opłat za zarządzanie jest dla wielu Polaków zupełnie niezrozumiała. Obawiam się, że z całego zamieszania wiele osób rozumie jedynie to, że mieszane jest przy naszych emeryturach. Po debacie w Sejmie ten efekt może być tylko spotęgowany.

W ostatnich dniach udało się uzgodnić pewien kompromis co do zmian w systemie emerytalnym. A skoro to kompromis, zwolennicy systemu stworzonego w 1999 roku będą niezadowoleni, bo wciąż uważają, że to nie OFE, tylko brak reform jest przyczyną wysokiego długu publicznego. Z kolei przeciwnicy OFE uznają, że powrót do 5-procentowej wysokości składki przekazywanej do funduszy emerytalnych jest zakwestionowaniem całej retoryki wskazującej na bezsens powoływania tych instytucji przed 12 laty.

To jest trochę tak jak w znanym dowcipie o kozie. Kiedy koza pojawia się w mieszkaniu, ogranicza przestrzeń życiową domowników. Kiedy jednak znika, sprawia, że to samo mieszkanie, które przed jej przyjściem wydawało się małe i niekomfortowe, teraz robi się przestrzenne i wygodne. Podobnie jest z debatą o OFE. Osobiście byłem przeciwny obniżaniu składki do OFE, nawet tymczasowo. Kilka miesięcy później realnym dylematem stał się wariant zmniejszenia składki do 2,3 proc. i tym samym marginalizacji części kapitałowej systemu, lub wariant, w którym składka w 2018 roku wzrasta do 5 proc. i część kapitałowa, choć osłabiona, wciąż stanowi ważne źródło przyszłej emerytury. Wolałbym, aby składka wracała do poziomu 7,3 proc. i aby stało się to szybciej niż w wariancie przyjętym przez Komitet Stały Rady Ministrów. Ale dzisiaj alternatywą nie jest wariant optymalny, tylko wybór spośród tych, które leżą na stole.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.