Trzeba uprościć system wynagrodzenia nauczycieli i zlikwidować kilkanaście składników, a zwiększyć pensję zasadniczą.
Czy samorządy rzeczywiście mają problem ze znalezieniem nauczycieli, którzy w czasie ferii zajmowaliby się uczniami?
To, że w niektórych gminach są takie problemy, może wynikać z wielu przyczyn. Na przykład szkoła zbyt późno zdecydowała się na organizację zajęć dla uczniów w czasie ferii, a nauczyciele mieli zaplanowany wyjazd na narty. Takie sytuacje mogą jednak występować sporadycznie. Nie mogę się więc zgodzić ze stwierdzeniem samorządów, że nauczyciele nie chcą pracować na przykład za 500 zł dziennie. To wyjątkowe przypadki, a większość z nas zdecydowałaby się na tak dobrze płatne zajęcia z uczniami, nawet kosztem zasłużonego urlopu. Nie chcemy być postrzegani jako roszczeniowa grupa zawodowa, która nie chce pracować, a domaga się przy tym tylko podwyżek. Trzeba też pamiętać, że gminy często oferują nauczycielom za pracę w ferie dużo niższe kwoty, które wahają się od kilku do kilkunastu złotych za godzinę. Chcę też podkreślić, że mimo iż nie mamy obowiązku otwierania szkoły dla uczniów w ferie, nauczyciele umawiają się z nimi indywidualnie na tzw. godziny karciane. Prowadzą wtedy zajęcia artystyczne, sportowe lub przygotowują maturzystów do egzaminu dojrzałości.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.