Szpitale publiczne coraz częściej narzekają, że prywatne placówki mające kontrakt z NFZ podbierają im co „zdrowszych” pacjentów, na których mogą zarobić. Selekcja pacjentów odbywa się na terenie publicznych szpitali. Robią ją lekarze, którzy pracują tu i tu.
– Mamy z tym duży kłopot, bo za pacjenta dostaje się uśrednioną stawkę. Jeśli nam zostają wszystkie najcięższe przypadki, generujemy stratę, której nie mamy jak nadrobić – mówi Adam Radomyski, wicedyrektor Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie.
Autopromocja
Pozostało 81% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 81% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
