To, czego przez lata nie mogły zrobić polskie rządy, zrobi Unia Europejska. Zreformuje nam system ochrony zdrowia. Rozwiną się szpitale dobre, bez względu na to, czy to prywatne, czy publiczne, a padną te, które na rynku nie dają sobie rady.
Dyrektywa „Pacjenci bez granic” otworzy rynek, zaostrzy konkurencję i – miejmy nadzieję – doprowadzi do spadku cen zabiegów. Jednak Ewa Kopacz, minister zdrowia, zapowiada, że z pełną determinacją będzie walczyć o to, aby nie refundować zabiegów w placówkach prywatnych, jeśli te nie podpisały kontraktów z funduszem. W przeciwnym razie jego budżet pęknie.
Dyrektywa przewiduje, że każda osoba ubezpieczona w NFZ będzie mogła leczyć się w dowolnej placówce. Jeśli będzie to klinika prywatna, to fundusz pokryje koszty zabiegu do wysokości kwoty, jaką płaci szpitalom publicznym. Ewentualne różnice w cenie pokryje sam pacjent.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.