Świąteczne buble z Wiejskiej

Łukasz Guza
Łukasz GuzaDGP
29 października 2010

Wszystko wskazuje, że Sejm ustanowi dziś święto Trzech Króli dniem wolnym. Mimo że przepisy te mogą być niekonstytucyjne, przeciwni ich uchwaleniu są pracodawcy, związki, a nawet resort pracy. Wprowadzanie w życie bubli prawnych ma długą historię.

Od trzech lat obowiązuje na przykład zakaz pracy w handlu w święta. Przepisy, które go wprowadziły, to istna łamigłówka. Są niejasne. Nie precyzują np. podstawowej kwestii – które placówki mogą pracować w święta, a które nie. Dla firm są niesprawiedliwe, skoro np. stacja paliw może w święto sprzedawać pieczywo czy alkohol, a pobliski supermarket musi być zamknięty. Pracodawcy słusznie domagają się, aby ustawodawca ustalił jasne zasady gry. Tym bardziej że za ich nieprzestrzeganie firmom grozi kara.

Słuszne są także racje Państwowej Inspekcji Pracy. Po uchwaleniu przez Sejm bubla, aby nie dopuścić do sytuacji, że np. we Wszystkich Świętych zamknięte są wszystkie stacje benzynowe, uznała (nieco z przymusu), że są to placówki użyteczności społecznej i powinny być otwarte w dni świąteczne. Tyle że ta interpretacja ma słabe podstawy w przepisach. Resort pracy, który powinien przecież razem z inspekcją mówić jednym głosem, uznał teraz, że stacje paliw to zwykłe placówki handlowe. Czyli w święta pracować nie mogą.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.