W ciągu ostatniego roku przybyło 16 tys. urzędników w administracji państwowej – to wzrost o prawie 20 proc. Jeśli biurokracja będzie puchła w tym tempie, pożre 1,5 mld zł zaoszczędzonych dzięki zamrożeniu płac w sferze budżetowej.
Ograniczenie wydatków na pensje dla urzędników oraz pozostałych pracowników sfery budżetowej to jeden z filarów rządowego pakietu oszczędnościowego, który ma zredukować dług publiczny. Według planów resortu finansów w ciągu najbliższych 4 – 5 lat rosnąć będą jedynie pensje nauczycieli, którym podwyżki obiecał premier Tusk. Ale samo zamrożenie płac nie wystarczy, by zrealizować oszczędnościowy program rządu – wynika z analizy przygotowanej przez Polską Konfederację Pracodawców Prywatnych „Lewiatan”. – Jeśli rząd poważnie myśli o obniżaniu kosztów działalności państwa, to musi także zrestrukturyzować zatrudnienie w urzędach – komentuje dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan.
Analiza danych pozwala prześledzić, że biurokracja państwowa faktycznie się rozrasta. Jeśli w 2000 roku zatrudniała 136 tys. osób, to już w ubiegłym roku blisko 183 tys. 47 tys. urzędników to niemal połowa polskiej armii! A tylko w 2009 roku zatrudnienie w państwowych urzędach wzrosło o prawie 16 proc.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.