Rząd poszuka martwych dusz w szpitalnych kolejkach

19 lipca 2010

Czy prosta kontrola numerów PESEL pacjentów rozładuje wieloletnie kolejki do lekarzy specjalistów? Tak, pod warunkiem że ktoś zapłaci za system informatyczny.

Na leczenie jaskry czeka się dziś nawet osiemnaście miesięcy, na operację kolana 4 lata. Na nowych lekarzy nie ma pieniędzy, ale jest sposób, jak wyrzucić z kolejki martwe dusze. Minister Kopacz chce, żeby szpitale przekazywały Ministerstwu Zdrowia lub NFZ numery PESEL pacjentów oczekujących na zabieg. Remanent wśród pacjentów czekających na świadczenia pozwoli się zorientować, czy kolejki są faktycznie tak długie, jak nam się wydaje. Czy też pacjenci zapisują się równocześnie do kilku specjalistów, w nadziei, że gdzieś uda im się szybciej.

– Należy skończyć z sytuacją, gdy jeden pacjent zapisuje się na zabieg w kilku miejscach bądź widnieje w kolejce oczekujących, mimo że zabieg został już wykonany – mówi „DGP” rzecznik resortu zdrowia Piotr Olechno. Zdarzają się też sytuacje, że w kolejkach do szpitali widnieją nazwiska osób, które już nie żyją. Urzędnicy mazowieckiego NFZ twierdzą, że z niektórych list powinno zostać wykreślonych nawet 30 proc. pacjentów.

Pozostało 59% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.