Każdy 65-latek, który uzbiera w ZUS i OFE tyle pieniędzy, by otrzymać z tego dwie minimalne emerytury, będzie mógł wybrać z OFE pozostałą tam gotówkę.
Tak chce Jolanta Fedak, minister pracy i polityki społecznej. To rozsądna propozycja, bo nie powinno się traktować ludzi jak głupków, którzy nie wiedzą, co zrobić z pieniędzmi. Przysłuży się też większej konkurencji OFE o klienta, dbałości członków funduszy o ich pieniądze i zwiększeniu wiary ubezpieczonych w system emerytalny. A to może go obronić przed nacjonalizacją.
Minister chce też jednak obniżyć wysokość składki wpływającej do OFE kosztem ZUS. To brak konsekwencji. Jak wypłacać ludziom gotówkę z OFE, jeśli może tam jej nie być. Dlatego rząd powinien się wycofać z pomysłu obniżenia składek, ale wprowadzić jednorazowe wypłaty.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.