"To gminy finansują rządowe podwyżki nauczycieli"

Anna Waszczuk-Listowska
Anna Waszczuk-ListowskaDGP
4 marca 2010

Trzy pytania do Anny Waszczuk-Listowskiej, naczelnika Wydziału Oświaty i Spraw Społecznych w Urzędzie Miasta Świdnik - W tym roku pierwszy raz samorządy, które nie zapewniają nauczycielom średnich płac, muszą wypłacić tzw. dodatek uzupełniający. Ile pani gmina wydała na ten cel?


Na dodatek w szkołach i przedszkolach wydaliśmy 109 tys. zł. Otrzymali je nauczyciele stażyści, kontraktowi i mianowani. W 2009 r. z tytułu subwencji oświatowej, która ma pokrywać wszystkie wydatki gminy na edukacje, także inwestycyjne, wpłynęło do budżetu 19,1 mln zł. Z tej kwoty pensje w szkołach pochłonęły ponad 18,9 mln zł. To oburzające, że przy tak zaniżonej subwencji ustanawia się przepisy zobowiązujące samorządy do wypłaty dodatków uzupełniających, a niedługo potem powiadamia o zmniejszeniu subwencji na 2010 r. Jest to celowe i konsekwentne przerzucanie na ich barki finansowania oświaty.

Rząd wprowadził art. 30a i 30b do Karty Nauczyciela, bo oświatowe związki zawodowe uważały, że gminy zaniżały płace pedagogów. To dlatego wypłacają dodatki. Dlaczego gminy nie zapewniają średnich?

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.