Pensum nauczycielskie nadal będzie wynosić 18 godz. tygodniowo. Nauczyciele będą musieli jednak spędzać więcej czasu z uczniami po zajęciach.
Od przyszłego roku szkolnego, przez cztery kolejne lata, o jedną godzinę będzie wzrastał wymiar zajęć wyrównawczych, rozwijających umiejętności uczniów, lub opiekuńczych, które nauczyciele podstawówek i gimnazjów będą musieli prowadzić poza pensum. W szkołach ponadgimnazjalnych wymiar ten wzrośnie jednorazowo o dwie godziny.
- Nie zwiększy się natomiast liczba godzin lekcyjnych - mówi Krystyna Szumilas, wiceminister edukacji narodowej.
W trakcie negocjacji ze związkami zawodowymi rząd wycofał się z pomysłu wydłużenia wymiaru zajęć obowiązkowych o cztery godziny w szkołach podstawowych i gimnazjach oraz o dwie godziny w szkołach ponadgimnazjalnych.
Wcześniej związkowcy podkreślali, że wydłużenie pensum może spowodować zwolnienie nawet 100 tys. nauczycieli. Zagrożeni zwolnieniami byliby przede wszystkim prowadzący zajęcia o najmniejszym wymiarze godzin, a więc np. fizycy, chemicy, geografowie i nauczyciele klas I-III szkół podstawowych.
Zgodnie z nową propozycją, nauczyciele nadal będą musieli prowadzić 18 godz. lekcyjnych w tygodniu, ale przybędzie im zajęć wyrównawczych z dziećmi osiągającymi słabsze wyniki w nauce oraz rozwijających szczególne umiejętności (z uczniami najbardziej uzdolnionymi).
- Ponadto zajęcia te będą rozliczane w cyklu półrocznym, a nie tygodniowym, czyli zamiast prowadzić jedną godzinę zajęć w każdym tygodniu, nauczyciel będzie mógł np. raz na miesiąc zabrać grupę uczniów na wycieczkę - mówi Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.
Obecnie ten czas nie jest rejestrowany. Przygotowany przez rząd projekt nowelizacji Karty Nauczyciela przewiduje jednak, że nauczyciele będą musieli ewidencjonować zajęcia dodatkowe prowadzone z uczniami.
- Pomysł wiąże się też z planowanym przez rząd obniżeniem wieku rozpoczynania obowiązkowej edukacji w szkole do sześciu lat. Najmłodsze dzieci trafiające do szkół będą wymagały dodatkowej opieki po zajęciach, np. w świetlicach - mówi Krystyna Szumilas.
W jej opinii dzięki wprowadzeniu obowiązku ewidencjonowania zajęć dodatkowych dla uczniów bardziej atrakcyjna będzie oferta edukacyjna polskich szkół. Poprawi się też jakość kształcenia.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Powiązane
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama