Szumowski: Chcemy uruchomić miejsca opieki nad dziećmi. Ale nie jest to obowiązek; grupy muszą być małe, dzieci bez masek

Minister zdrowia  Łukasz Szumowski
Minister zdrowia Łukasz SzumowskiShutterStock
30 kwietnia 2020

Zapewnienie opieki dla dzieci tych osób jest po prostu niezbędne. Nie każdy może pozostać w domu z dzieckiem, nie każdy może przebywać z dzieckiem. Oczywiście, jest zasiłek, ale niektórzy muszą po prostu iść do pracy, np. medycy. Jednak otwieranie żłobków nie jest obowiązkowe - mówił w czwartek na konferencji minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Od 6 maja placówki opieki będą mogły funkcjonować z zachowaniem reżimu sanitarnego. Grupy dzieci muszą być ograniczone do minimum. Osoby które nie mogą zapewnić opieki swoim dzieciom mają pierwszeństwo opieki w żłobku. Ci co nie muszą nie powinni dzieci tam posyłać.

Za chwilę pojawią się twarde wytyczne inspekcji sanitarnej dotyczące choćby przebywania dzieci, co do ich ilości limit 12 dzieci (wyjątkowo można zwiększyć o 2) wietrzenie sal i dezynfekcje powierzchni. To nie oznacza, że można z dziećmi wychodzić na zewnętrzny plac zabaw -Szumowski. Te regulacje mają służyć temu, żeby wszystkim nam w Polsce w tym reżimie sanitarnym żyło się w możliwie normalny sposób - powiedział minister Szumowski. I dodał - My pomożemy tym samorządom, które nie wiedzą, jak sobie radzić z otwieraniem przedszkoli. Dzieci nie będą musiały nosić maseczek.

Odpowiadając na pytanie, ile dzieci będzie przypadać na jednego opiekuna odparł, że będzie to "dwanaścioro dzieci w jednej grupie, z możliwością ewentualną, w sytuacjach wyjątkowych zwiększenia o dwie osoby" - powiedział.

Według niego dzieci powinny przebywać w jednej przestrzeni, ale, jak dodał "oczywiście wiadomo, że dzieci w przedszkolach korzystają także z przestrzeni wspólnych, więc tutaj należy zastosować zasadę zdrowego rozsądku i w możliwie bezpieczny sposób, ale funkcjonować" - dodał.

Szumowski odpowiadając na pytanie, czy odbędą się kolonie i obozy stwierdził, że bardzo wiele osób niestety zarezerwowało różne formy aktywności. Wirus pokrzyżował te plany. - To oczywiście jest bardzo trudne, ale na dziś nie mogę dać odpowiedzi, co będzie w lipcu lub sierpniu, jakie będą wskaźniki epidemiczne - stwierdził minister. A obecny na konferencji minister edukacji Dariusz Piontkowski dodał, że nie będzie decyzji dopóki nie dostanie wskazań sanitarnych.

- Organy prowadzące placówki same mogą decydować o otwieraniu żłobków i przedszkoli, w zależności od sytuacji epidemiologicznej w terenie - podkreślili Piontkowski i Marlena Maląg, minister rodziny, pracy i polityki.

- Zamieściliśmy odpowiedzi na najczęściej pojawiające się pytania. Są tam odpowiedzi na pytania, które zadał prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski - dodał Piontkowski. Na pytanie, jakie będą kryteria rekrutacji do przedszkoli Pionkotwski odpowiedział: Tu zostawiamy duże pole do działania samorządom. Są tylko bardzo ogólne wytyczne. Czas na posiłek czy wyjście na zewnątrz dzieci będą spędzały w swoich grupach.

Szumowski na pytanie, ile osób z rodziny będzie mogło uczestniczyć w uroczystościach takich jak komunie i chrzciny stwierdził: - Pozwólmy na ocenę skutków dotychczasowych reżimów dotyczących kościołów i związków wyznaniowych . W tej chwili 1 osoba na 15 m kw. to w średniej wielkości kościele 50 osób. Popatrzmy, jak to wpływa na przebieg epidemii. Najpierw musimy mieć dane, potem możemy mówić o kolejnym etapie.

Szefowie resortu zdrowia i edukacji odpowiadali też na pytanie o zasady dotyczące przyjmowania dzieci do przedszkoli i żłóbków.

Piontkowski wyjaśnił, że decyzja w tej w kwestii należy w głównej mierze do samorządów. "Tak, jak w przypadku rekrutacji do przedszkoli, są tylko bardzo ogólne wytyczne dotyczące tego, jak ona powinna przebiegać, a potem samorządy same to regulują. Z naszego punktu widzenia, w pierwszej kolejności powinny być to dzieci osób, które chcą wrócić do pracy, zwłaszcza tej pracy związanej ze zwalczaniem epidemii" - powiedział Piontkowski.

Z kolei minister zdrowia powtórzył, że otwarcie placówek jest narzędziem i możliwością dyrektorów placówek i samorządów. "Jeżeli ktoś ma jakiekolwiek obawy, wątpliwości, może pozostać z dzieckiem w domu i zasiłek (opiekuńczy) nadal będzie wypłacany" - zapewnił Szumowski.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP/gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.