Od początku roku o kilkaset procent wzrosło zainteresowanie firm usługami tzw. outplacementu.
O ile w całym ubiegłym roku prowadziliśmy zaledwie kilka grupowych outplacementów (monitorowane zwolnienie pracowników - red.), o tyle przez dwa miesiące tego roku zgłosiło się do nas z zapytaniem o te usługi kilkadziesiąt firm - informuje Mariusz Skocz, prezes firmy doradczej BCSystems z Warszawy.
Podobne spostrzeżenia ma Paweł Gniazdowski, dyrektor ogólnopolskiej firmy świadczącej usługi outplacementu, DBM Polska. W przypadku tej firmy liczba zapytań o pomoc dla zwalnianych pracowników zwiększyła się przez dwa miesiące tego roku w stosunku do całego ubiegłego roku o 300 proc.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.