Kuba Kawalec o "Ślepocie": Zwariowałbym pisząc pod zamówienie publiczności [PODCAST]

Kuba Kawalec, wokalista Happysad
Kuba Kawalec, wokalista HappysadAneta Kwiatkowska
9 lipca 2021

Co skłoniło Kubę Kawalca do nagrania solowej płyty? Jak czuł się w dniu jej premiery? W jaki sposób tworzy teksty?

Na początku lipca 2021 ukazał się album . To pierwszy solowy projekt Kuby Kawalca, lidera zespołu happysad, który w tym roku świętuje 20-lecie działalności artystycznej.

Gościem Marcina Cichońskiego w podcaście "DGPtalk: Po stronie kultury" jest – wokalista, muzyk, autor tekstów i kompozytor. Co skłoniło go do nagrania solowej płyty? Jak czuł się w dniu jej premiery? W jaki sposób tworzy teksty? Posłuchajcie!

Po pierwsze, nie miałem jakiejś przemożnej chęci robienia płyty solowej. Nie tu był środek ciężkości położony. Już od kilku lat mówiłem chłopakom z happysad, że ja strasznie bym się chciał udzielić gdzieś, w jakimś innym projekcie. Że chciałbym wejść do innego strumienia, do innej rzeczki, przykucnąć na innym kocyku. Nawet mówiłem, że nie chciałbym robić płyty solowej, bo dla mnie to jest taka odpowiedzialność duża. Płyta solowa niesie ze sobą dosyć wyraźne konsekwencje.

A happysad był dla mnie bardzo osobistym takim projektem. Tam są moje teksty, tam jest bardzo dużo mnie. Nie mówię, że tam jest moja solowa działalność, bo wiesz, happysad jest jak rodzina już w gruncie rzeczy. Dużo rzeczy się może obejść bez tłumaczenia przewlekłego i obfitego. Dużo sobie wybaczamy, dużo rozumiemy.

Tam jest naprawdę bardzo dorosła struktura zależności emocjonalnych, ale też relacji między nami: zawodowych i prywatnych. I oni czuli tę moją potrzebę. Ale podkreślam, że gdyby nie COVID, to bym nadal tak siedział i myślał o tym projekcie.

Ta płyta nie powstałaby w takim kształcie, gdyby nie ludzie, którzy ją ze mną robili. To też jest czynnik decydujący. , z którym przyjaźnię się już wiele lat, namawiał mnie od długiego czasu: "Kuba, zróbmy coś, przyjedź do mnie, pogadajmy". A wiem, że mamy te same szatany, te same demony. Z tych samych powodów nie przesypiamy nocy i myślimy o najgorszych rzeczach. To są podobne konstrukcje i ja byłem przekonany, że jak my się spotkamy, to coś z tego będzie.

Patryk zadzwonił do mnie w grudniu 2019 i mówi: "przyjedź do Warszawy, mam kolegę, , z którym siądziemy sobie w jego studio , zrobimy imprezkę i zobaczymy, pogadamy". No i ja się spakowałem i pojechałem. Na etapie następnych spotkań pojawił się jeszcze , który zmienił ten materiał o dobre czterdzieści pięć stopni.

Nagle się okazało, że z nowymi ludźmi, na podstawie nowo tworzących się relacji, ja się otwieram w inny sposób.

Każda piosenka ma inną historię i inaczej się rodziły te teksty. Jakbym miał tak wyprasować i wyciągnąć średnią, to powiedziałbym, że w większości czerpałem z rzeczy, które mam gdzieś pozapisywane.

Tak działam od dłuższego czasu – czy w zespole happysad czy pisząc dla kogoś, że w pierwszej kolejności mam kontakt z muzyką. Ona wywołuje u mnie jakieś obrazy najczęściej. Te obrazy powodują napływ emocji: radości, smutku, tęsknoty, niepokoju, strachu. Tego jest masa.

I już otwiera mi się w głowie szufladka, gdzie szukać mniej więcej. Zazwyczaj jest to telefon albo jakieś notatki. Tam zaczynam szukać w pierwszej kolejności. Przeglądam wersy. W tych notatkach jest ogromny bałagan. Jakby ktoś tam zajrzał, to by powiedział: "Boże drogi, to jakiś wariat wszystko spisywał".

Podcasty "DGPtalk: Po stronie kultury" znajdziecie także w serwisach: Spotify, iTunes Podcast oraz Google Podcast i aplikacjach: Lecton oraz Squid. Zapraszamy do subskrybowania!

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.