Marek Kutarba: Prawo musi być dla obywatela

Marek Kutarba
Marek KutarbaDGP
12 listopada 2010

W Piotrkowie Trybunalskim powstaje piąte biuro Krajowej Informacji Podatkowej. Tym samym resort finansów kończy wykuwanie piątego pierścienia władzy. Nad wszystkimi króluje oczywiście pierścień najważniejszy, ten jedyny, który wszystkie pozostałe powinien spinać i łączyć w jedno – minister finansów. Ale Polska rzeczywistość to nie zaczarowana kraina, w której symboliczny pierścień władzy mógłby cokolwiek łączyć i nad czymkolwiek panować. Działania ministra finansów i podlegających mu biur KIP są tego najlepszym przykładem. Dlaczego?

Jednym z najważniejszych zadań KIP jest wydawanie interpretacji podatkowych. Biura (a raczej ich dyrektorzy) czynią to z namaszczenia władzy i w imieniu ministra. To niewdzięczne zadanie przejęły po urzędach skarbowych. A raczej przejął je minister finansów, wyręczając się przy wypełnianiu tej chwalebnej misji pracownikami biur. Przejął po to, by uporządkować sposób, w jaki przepisy podatkowe tłumaczone są przez przedstawicieli fiskusa. Uporządkować, czyli w tym przypadku ujednolicić. Poprzednio z urzędowymi interpretacjami było jak z prawnikami.

Pozostało 59% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.