Urzędy skarbowe nie powinny przy każdej zmianie pracownika u przedsiębiorcy opłacającego podatek w formie karty prosić o dane personalne zatrudnionych. Jeśli to robią, nadużywają swoich uprawnień.
Skarbówka utrudnia życie osobom rozliczającym PIT na zasadach karty podatkowej – uważają przedsiębiorcy, którzy zgłaszają się do „DGP”. Chodzi o podawanie w urzędach danych o liczbie zatrudnionych pracowników. Informacje te muszą trafić do urzędu, bo m.in. od wielkości zatrudnienia w danym zakładzie zależy wysokość płaconej karty podatkowej (czyli zryczałtowanego podatku od małych firm, głównie – chociaż nie tylko – od zakładów rzemieślniczych). Problem jednak w tym, że urzędnicy fiskusa chcą nie tylko informacji o liczbie zatrudnionych, ale również o tym, że podatnik jednego pracownika zwolnił, a kolejnego na jego miejsce zatrudnił, mimo że liczba pracowników nie uległa przecież zmianie.
Z taką sytuacją spotkał się pan Zbigniew z Wrocławia. Prowadzi zakład szewski i opłaca podatek w formie karty. Ze względu na kłopoty ze znalezieniem odpowiednio wykwalifikowanych pracowników często ich zmienia. Jednak liczba pracowników jest u niego stała – zawsze są to dwie osoby.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.