Autopromocja

Jędrzejewska: Wolimy wiedzieć niż informować

Katarzyna Jędrzejewska
Katarzyna JędrzejewskaDziennik Gazeta Prawna / Wojtek Gorski
26 marca 2018

Złośliwy mógłby określić to tak: bliżej nam do wścibstwa niż do powszechnej otwartości. Ktoś bardziej wyrozumiały skonstatuje tylko z politowaniem: typowe ludzkie przywary.


Faktem jest, że projekt zakładający publikowanie informacji o udzielonych umorzeniach i odroczeniach podatkowych budzi zdecydowanie więcej krytyki niż nowelizacja, która od 1 stycznia 2018 r. zakłada publikowanie danych o największych podatnikach, osiągających ponad 50 mln euro przychodów.

Prawdę mówiąc, o wiele więcej zrozumiem z przekazu, że dyrektor skarbówki lub wójt umorzyli firmie zaległość podatkową na 100 tys. zł, niż z informacji, ile kosztów dana firma odliczyła od przychodów. Może po prostu daleko mi do tych, którzy rzucą tylko okiem na pozycję „rozliczenia międzyokresowe” w pasywach bilansu i od razu wiedzą, ile firma osiągnęła korzyści i w jakim czasie. Przypuszczam jednak, że prawda jest całkiem inna i że gdyby spytać przeciętną osobę, co kryje się pod bilansowym pojęciem „podatku odroczonego”, najbardziej prawdopodobna byłaby odpowiedź, że to taka danina, której zapłatę odroczył urzędnik.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.