Autopromocja

Wróblewski: Matematyka rządzących

Tomasz Wróblewski
Tomasz Wróblewski, redaktor naczelny "Dziennika Gazety Prawnej".DGP
25 sierpnia 2011

2,29 zł, które rząd płaci za każdego 1 złotego ściągniętego po kontroli podatkowej, potwierdza teorię Niccola Machiavellego, że to, co na zdrowy rozum wydaje się głupie, z perspektywy rządu bywa mądre.

Nawet jeżeli praca urzędników skarbówki nie ma większego sensu ekonomicznego, to ma głęboki sens polityczny. Koszty ściągania zaległych podatków można by szybko obniżyć, ale ceną byłyby najróżniejsze ulgi, armie urzędników, stanowisk i instrumentów, które rządzącym potrzebne są do serfowania po sondażach opinii publicznej.

Na początek można pomyśleć o jednej stawce podatku – 18 proc. PIT, CIT – i o zniesieniu ulg. Już dziś 95 proc. indywidualnych podatników, dzięki rozległemu systemowi ulg, płaci podatki w przedziale do 18 proc. Efektywne podatki są nawet niższe. Wprowadzenie proporcjonalnego podatku, zwanego też liniowym, a więc sprawiedliwym, nie zmniejszyłoby wpływów do budżetu, natomiast znacząco obniżyłoby koszty urzędów skarbowych. Wprowadzając tę samą stawkę dla firm, moglibyśmy przy okazji znieść obowiązek rejestrowania jednoosobowych spółek. Urzędowi i fiskusowi byłoby wszystko jedno, czy pieniądze zarabiam jako „ja”, czy jako „ja firma”. A przedsiębiorcom odeszłoby kilka kilogramów formularzy rocznie i godziny w kolejkach.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.