Autopromocja

Nawet zaewidencjonowany grunt można sprzedać prywatnie

działka
Wyrok NSA, choć dotyczył stanu prawnego sprzed 2015 r., jest aktualny. Zmiana, która weszła w życie 1 stycznia, miała bowiem jedynie zapobiec unikaniu opodatkowania poprzez nieewidencjonowanie środków trwałych wykorzystywanych do działalności gospodarczej.ShutterStock
9 lipca 2015

Sprzedaż środka trwałego ujętego w ewidencji jest przychodem z firmy tylko wtedy, gdy majątek był faktycznie wykorzystywany na potrzeby działalności gospodarczej

Wyrok NSA, choć dotyczył stanu prawnego sprzed 2015 r., jest aktualny. Zmiana, która weszła w życie 1 stycznia, miała bowiem jedynie zapobiec unikaniu opodatkowania poprzez nieewidencjonowanie środków trwałych wykorzystywanych do działalności gospodarczej.

W tej sprawie jednak podatnik wprowadził grunt do ewidencji, natomiast nie wykorzystywał go na potrzeby działalności gospodarczej ani nie oddał w najem, dzierżawę ani leasing. Po kilku latach postanowił go sprzedać.

Spór z dyrektorem Izby Skarbowej w Poznaniu dotyczył tego, czy samo ujęcie gruntu w ewidencji środków trwałych powoduje, że przychód z jego sprzedaży należy zakwalifikować do przychodów z działalności gospodarczej.

Liczy się wykorzystanie

Podatnik sądził, że skoro działka nigdy nie była używana na potrzeby przedsiębiorstwa, to jej zbycie można rozliczyć poza działalnością gospodarczą (zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 8 ustawy o PIT). Dzięki temu mógłby sprzedać działkę bez podatku, bo od jej nabycia minęło już 5 lat.

Dyrektor poznańskiej izby uważał inaczej. Stwierdził, że sprawę przesądza samo ujęcie środka trwałego w ewidencji. Dlatego jego sprzedaż, bez względu na to, czy był on wykorzystywany w firmie, powinna być zakwalifikowana do przychodu z działalności gospodarczej (zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 3 ustawy o PIT).

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu orzekł na korzyść podatnika. Stwierdził, że nie można mówić o przychodzie z działalności gospodarczej, jeśli środek nigdy nie był używany na cele z nią związane. A samo ujęcie w ewidencji to za mało.

Tak samo orzekł Naczelny Sąd Administracyjny. Sędzia Krzysztof Winiarski powołał się na art. 14 ust. 2 pkt 1 ustawy o PIT mówiący o tym, co jest przychodem z działalności gospodarczej. Wyjaśnił, że w świetle tego przepisu podatnik ma rację. – Żeby mówić o przychodzie z działalności gospodarczej, muszą być spełnione łącznie trzy przesłanki. Sprzedaż musi dotyczyć środka trwałego, musiał on zostać ujęty w ewidencji i być wykorzystywany na potrzeby przedsiębiorstwa – wyjaśnił sędzia.

Sytuacja po uchwale

Sędzia przywołał także uchwałę z 17 lutego 2014 r. (sygn. akt II FPS 8/13). NSA orzekł w niej, że zbycie nieruchomości wykorzystywanej w ramach działalności gospodarczej, ale nie ujętej w ewidencji, nie może być kwalifikowane do przychodu z działalności gospodarczej.

Uchwała ta nie ma zastosowania do aktualnego stanu prawnego, bo Sejm zmienił art. 14 ust. 2 pkt 1 ustawy o PIT. Obecnie niewprowadzenie środka trwałego do ewidencji nie uchroni przed uznaniem przychodu ze sprzedaży tego składnika majątku za przychód z działalności gospodarczej. Liczy się to, czy środek trwały „podlega ujęciu w ewidencji”.

Bez zmian pozostał natomiast drugi warunek – wykorzystywania na potrzeby związane z działalnością gospodarczą. W sprawie rozpatrzonej przez NSA wymóg ten nie był spełniony i to przesądziło o wyroku.

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 7 lipca 2015 r., sygn. akt II FSK 1365/13. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.