Zaliczki na podatek dochodowy, pobierane od uposażenia posłów i senatorów, powinny być pomniejszane o kwotę wolną, przypadającą na dany miesiąc – wynika z interpretacji podatkowej KIS.
W piątek na Twitterze wiceminister finansów Artur Soboń opublikował link do interpretacji podatkowej, dotyczącej zasad wyliczania zaliczek na podatek dochodowy od uposażenia posłów i senatorów. Interpretacja o sygnaturze 0114-KDIP3-2.4011.84.2022.1.MJ została wydana 24 stycznia tego roku.
Wnioskujący o interpretacje stanął na stanowisku, że w przypadku posłów nie powinna być stosowana kwota zmniejszająca podatek mimo złożenia przez nich oświadczenia na druku PIT-2. Chodziło o kwotę wolną, o której mowa w art. 32 ust. 3 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, czyli o kwotę stanowiącą 1/12 kwoty zmniejszającej podatek, określonej w pierwszym przedziale skali podatkowej, wynoszącą obecnie 5,1 tys. zł.
Wydający indywidualną interpretację podatkową Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uznał stanowisko wnioskodawcy za nieprawidłowe.
Jak wskazano w interpretacji, zgodnie z artykułem 26 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora, uposażenie posła traktowane jest jako wynagrodzenie ze stosunku pracy. Tak samo są traktowane dodatki, jakie przysługują posłom i senatorom, na przykład w związku ze sprawowaniem funkcji przewodniczących i wiceprzewodniczących komisji i podkomisji sejmowych, a także takie, które są przyznawane przez prezydia Sejmu i Senatu.
” – stwierdzono w interpretacji podatkowej.
Dodano w niej, że tym samym przy obliczaniu i pobieraniu zaliczek na podatek należy uwzględniać formularz PIT-2, jeśli został złożony.
„” – podano w interpretacji.
Oświadczeniem, o którym mowa w art. 32 ust. 3 ustawy o PIT jest właśnie PIT-2.
Interpelację KIS opublikowano też na stronie internetowej Sejmu. Na Twitterze skomentował ją szef klubu KO Borys Budka.
"" - napisał Budka.
W czwartek na portalu onet podano, że "Kancelaria Sejmu przelała posłom część pieniędzy, które wcześniej zostały im zabrane w ramach Polskiego Ładu" i że "”.
Jak wyjaśniał na Twitterze wiceminister finansów Artur Soboń, „”. „" - napisał Soboń. (PAP)
autor: Marek Siudaj, Karol Kostrzewa
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu