Węgierskie przepisy o monitorowaniu przewozu drogowego towarów naruszają unijną dyrektywę VAT – podejrzewa Komisja Europejska. Eksperci nie mają wątpliwości, że następna w kolejce będzie Polska.
Przepisy, które od 18 kwietnia br. obowiązują w naszym kraju, nie tylko są wzorowane na węgierskich, ale idą nawet o wiele dalej, jeśli chodzi o wymagania stawiane przedsiębiorcom. Co więcej, polskie regulacje zostały już zaskarżone do Brukseli. Holenderskie stowarzyszenie przewoźników (TLN) złożyło skargę tego samego dnia, kiedy weszły w życie.
Przedstawiciele naszego Ministerstwa Finansów są jednak przekonani, że polskie przepisy nie podzielą losu węgierskich. Dotyczą bowiem tylko niektórych towarów – takich, które zdaniem fiskusa są szczególnie narażone na oszustwa. Węgierskie dla odmiany obejmują dużą grupę różnorodnych towarów i są praktycznie powszechne. Poza tym u nas przepisy mają być złagodzone (patrz opinia).
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.