Autopromocja

Resort cyfryzacji chce utrudnić rozbudowę sieci komórkowych. Za radą ekologów

maszt, internet
Ludzie się boją promieniowania. Teraz dostaną większą kontrolę nad tym, gdzie staną masztyShutterStock
21 kwietnia 2016

Resort cyfryzacji idzie na ostre starcie z operatorami telekomunikacyjnymi. Pod wpływem ekologów forsuje przepisy, które utrudnią rozbudowę sieci komórkowych. Specjalny instytut do badania zagrożenia promieniowaniem elektromagnetycznym, ustawa o zdrowiu publicznym, która zaostrzy zasady rozbudowywania sieci komórkowych. I wycofanie z procedowanej megaustawy ułatwień dla inwestycji komórkowych – takie zmiany wywalczyły organizacje walczące z „elektrosmogiem”, czyli silnym promieniowaniem elektromagnetycznym (PEM).

Plany resortu cyfryzacji budzą niezadowolenie operatorów. Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji pisze do posłów pracujących nad megaustawą: „Z całą stanowczos´cią sprzeciwiamy się wykres´leniu z projektu przepisów, które regulują prowadzenie inwestycji w sieci telekomunikacyjne. Z bliżej nieokres´lonych przyczyn ustawodawca wycofuje się z wprowadzenia do porządku prawnego przepisów mających na celu likwidację barier inwestycyjnych w sieci zapewniające użytkownikom kon´cowym dostęp do nowoczesnych usług telekomunikacyjnych”.

Te „bliżej nieokreślone przyczyny” to protesty kilku instytucji, które ze swoimi obawami dotarły do Kancelarii Prezydenta i za jej pośrednictwem przekonały rząd do swoich racji. Po spotkaniach w Kancelarii Prezydenta szefowa Ministerstwa Cyfryzacji Anna Streżyńska zdecydowała, że z nowelizacji ustawy zostanie wyrzucony art. 6, który miał uprościć procedury lokowania stacji bazowych.

– Niewiedza budzi demony. Nic nie zrobiono, by sytuację z promieniowaniem elektromagnetycznym wyjaśniać. Kilka lat temu, gdy pracowałam w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej, staraliśmy się szkolić i edukować w tym temacie, ale od czterech lat nic się nie działo – tłumaczy minister Streżyńska. Zauważa, że przyczyniły się do tego telekomy brakiem otwartości na mieszkańców i ich obawy.

Nowa ustawa o zdrowiu publicznym ma wzmocnić kontrolę nad emisjami elektromagnetycznymi z instalacji radiokomunikacyjnych. – Zapewnimy lepszą kontrolę mieszkańców nad procesami inwestycyjnymi – mówi Streżyńska. Samorządy zostaną zobowiązane do publikowania informacji o planowanych inwestycjach telekomunikacyjnych. A organizacje społeczne zostaną dodane do kręgu podmiotów, które mogą wnioskować do służb ochrony środowiska o kontrolę promieniowania. – Równolegle musi być przeprowadzona porządna kampania informacyjna. Chcemy powołać niezależną, niefinansowaną przez graczy rynkowych instytucję badawczą – dodaje minister.

Ma ona powstać na bazie istniejących instytucji: krakowskiego Collegium Medicum i Instytutu Łączności. Dopiero po przeprowadzeniu tych planów resort cyfryzacji planuje wrócić do prac nad ułatwieniem inwestycji komórkowych.

Co na to branża telekomunikacyjna? – Otrzymaliśmy już sporo pism od izb branżowych i operatorów. Boją się ograniczenia inwestycji – mówi nam poseł PO Antoni Mężydło z sejmowej podkomisji zajmującej się rządowym projektem ustawy o zmianie ustawy o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych. – Nic dziwnego, bo zamiast poluzować bardzo restrykcyjne normy środowiskowe jeszcze otwieramy ścieżkę do dalszych utrudnień – ciągnie Mężydło.

A przedstawiciel jednego z największych w kraju operatorów telekomunikacyjnych wykłada swoje zdanie: „Rozumiemy, że Ministerstwu Cyfryzacji zależy na szybszym procedowaniu megaustawy, nam też to leży na sercu, ale dopuszczenie ekstremalnych opinii do procesu legislacyjnego jest niebezpieczne”. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.