Technologia przyspieszy wzrost wydajności. Albo i nie

technologia, cyberbezpieczeństwo, sieć, internet
Obecne technologie, choć błyskotliwe, nie mają w sobie potencjału zbliżonego do maszyny parowej, silnika elektrycznego czy telefonu. Czasy technologicznego postępu w granicach 2 proc. rocznie minęły i nie wrócąShutterStock
4 czerwca 2018

 Jednym z większych nierozstrzygniętych zagadnień ekonomistów przez ostatnią dekadę jest powolny wzrost produktywności. Prześladuje to wiele rozwiniętych gospodarek świata i jest faktem mimo wielkiego postępu technologicznego, którym radują nas – lub straszą, według upodobań – różne firmy i agencje medialne. Tym z nas, których pracę wspiera maszyna, postęp technologiczny wydaje się wręcz namacalny. A wydajność jak nie rosła za szybko, tak nadal nie rośnie.

Teorie są trzy. Pierwsza każe poczekać. Cyfryzacja światowej gospodarki jest wciąż na wstępnym etapie. Mimo tego, że innowacje godne implementacji w najróżniejszych sektorach już istnieją, nie zostały jeszcze rozpowszechnione. Według nowego raportu McKinsey Global Institute w 90 proc. przypadków czas od wynalezienia nowej technologii do wprowadzenia jej do użytku komercyjnego to pomiędzy 8 a 28 lat. Przełomy technologiczne nie od razu dają się wdrożyć, proces prób i błędów może być długotrwały, nie wspominając o banalnym, ale zawsze obecnym ludzkim wzbranianiu się przed zmianą. Zjawisko „implementation lags” Erik Brynjolfsson, Daniel Rock (obaj MIT) i Chad Syverson (University of Chicago) prześledzili na przełomie stulecia, przyglądając się wdrażaniu przełomowych technologii. Choć silniki elektryczne zostały wynalezione w końcu XIX w., to jeszcze w latach 20. XX w. tylko w 4 proc. amerykańskich fabryk w ogóle z nich korzystano. Po 30 latach od stworzenia pierwszych użytecznych komputerów stanowiły one zaledwie 5 proc. wartości majątku trwałego firm w USA. Nawet zakupy przez internet, które przecież funkcjonowały już w latach 90., dopiero zyskują popularność: firmy musiały dostosować swoje procedury, a my, klienci – nawyki zakupowe. Na czele listy branż najszybciej się „ucyfrawiających” są technologia, media i usługi finansowe, i to w nich wydajność w ciągu ostatniej dekady rosła najszybciej. Muro (Brookings Institute) nazywa wręcz pozostałe sektory „under-digitized”, czyli nie-dość-ucyfrowionymi. W optymistycznym podejściu wielki „boom produktywności” nadchodzi, ale opóźniają go nasz opór przed zmianą i powolne przyjmowanie nowych rozwiązań.

Pozostało 69% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.