Co podatki mają wspólnego z chemią? Nie wymagamy od osób zajmujących się fiskalizmem wielkiej wiedzy z tej dziedziny, ale okazuje się, że przydatne są nawet podstawy. W tym przypadku chodzi o dwie znane ze szkoły substancje – wodę (H2O) i etanol (C2H5OH).
O zawiłości polskich stawek VAT powstają już dowcipy, które okazują się niestety rzeczywistością. Bardzo podobne dobra mają inne stawki zależnie od… no właśnie, nie wiadomo za bardzo, od czego. Dziś woda (H2O) ma różne stawki VAT zależnie od tego, czy jest z kranu, czy jest w butelce, czy jest mineralna, czy w postaci kostek lodu. Podobny absurd dotyczy kawy (kofeina – C8H10N4O2), która objęta jest inną stawką zależnie od tego, czy jest w papierowym kubku (wzór na celulozę pozwolę sobie pominąć), czy w filiżance – różnice dotyczą napoju „na wynos” czy „na miejscu”.
Nonsensy i niedorzeczności królują w obecnym systemie VAT. Inaczej opodatkowane są drzwi kupione z montażem i bez montażu. Takich przykładów jest w Polsce bez liku – to utrudnia prowadzenie biznesu, a urzędy skarbowe uginają się od wysyłanych próśb o interpretację przepisów, które często stoją w sprzeczności z logiką. Obecny system wymaga zmiany.