Wielki problem małego biznesu. Co piąta złotówka długu pochodzi z małych wsi

Mężczyzna trzyma w dłoni młotek sędziowski
Firmy z małych miast i wsi uzbierały łącznie 2,53 mld zł zaległych płatnościShutterstock / shutterstock
wczoraj, 18:14

Firmy z małych miast i wsi uzbierały już gigantyczną kwotę 2,53 mld zł zaległych płatności, co stanowi ponad 20% całego zadłużenia w kraju. Sprawdź, dlaczego właśnie tam długi na jedną firmę są najwyższe i które regiony Polski radzą sobie najgorzej ze spłatą zobowiązań.

Lokalny efekt domina. Gdy jeden sąsiad nie płaci, cierpi cała gmina

Choć najwięcej uwagi poświęca się zwykle biznesowi w dużych miastach, trudna sytuacja finansowa coraz mocniej widoczna jest także poza aglomeracjami. W mniejszych miejscowościach każdy zator płatniczy może szybciej wywołać efekt domina, bo lokalne firmy działają na mniejszą skalę i mają znacznie mniejsze zaplecze finansowe.

– Zaległości firm z małych miast i wsi wynoszą 2,53 mld zł, co stanowi ponad 21 procent całego długu przedsiębiorstw notowanego w KRD. To zjawisko, którego ze względu na skalę nie można traktować peryferyjnie. Mowa o drobnym handlu, lokalnych przewoźnikach, warsztatach, firmach budowlanych i małych zakładach produkcyjnych, które w mniejszych ośrodkach tworzą lokalny rynek pracy i łańcuch płatności. Gdy jedno ogniwo przestaje płacić, natychmiast odczuwają to inni – komentuje Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Cztery branże na krawędzi. To one generują 70 proc. wiejskiego długu

Problem dotyczy blisko 60 tys. firm, które mają do spłaty łącznie 328,8 tys. zobowiązań. Największa część długu skupia się w czterech sektorach: handlu, transporcie i magazynowaniu, budownictwie oraz przetwórstwie przemysłowym. Łączne zaległości tych branż sięgają 1,79 mld zł, czyli aż 71 proc. całego zadłużenia przedsiębiorstw z małych miast i terenów wiejskich.

Małe sklepy w kleszczach. Giganci narzucają marże, których nie da się udźwignąć

Największy udział w tej kwocie ma handel — firmy z tego sektora odpowiadają za 547,4 mln zł zaległości. Transport wygenerował 455,1 mln zł długu, budownictwo 413,8 mln zł, a przetwórstwo przemysłowe 375,5 mln zł.

– Handel dominuje bezwzględną kwotą długu, co wynika przede wszystkim z liczebności tej branży. Według danych GUS, w czwartym kwartale 2025 roku działało 2,91 mln aktywnych przedsiębiorstw, a największą grupę stanowiły właśnie firmy handlowe. Obecnie 30 proc. całkowitej podaży powierzchni handlowej przypada na miasta poniżej 10 tysięcy mieszkańców. Z punktu widzenia biznesu niższe koszty gruntów i budowy sprawiają, że inwestycje tam są bardziej atrakcyjne. Niemniej małym sklepom osiedlowym i lokalnym trudno konkurować cenowo z dużymi dyskontami. Brakuje im siły przetargowej wobec dostawców. Ci z kolei narzucają wyższe marże na dostawy do rozproszonych punktów na wsiach, co dodatkowo obciąża budżet właściciela – wyjaśnia Sandra Czerwińska, ekspertka Rzetelnej Firmy.

Mazowsze, Wielkopolska i Śląsk na czerwono. Tu dłużnicy z małych miast mają najgorzej

Największe kwoty zaległości przypadają na województwa mazowieckie, wielkopolskie i śląskie. Firmy z tych regionów mają odpowiednio 351,6 mln zł, 335,7 mln zł i 240 mln zł długu. Nie jest to przypadek — właśnie tam działa najwięcej przedsiębiorstw. Pod koniec 2025 r. ponad 20 proc. aktywnych firm było zarejestrowanych w województwie mazowieckim, a po 10,3 proc. w wielkopolskim i śląskim.

Pułapka jednoosobowych firm. Jeden błąd dzieli ich od utraty płynności

Największą grupę zadłużonych przedsiębiorców stanowią jednoosobowe działalności gospodarcze. To 42,7 tys. podmiotów z zaległościami sięgającymi 1,61 mld zł. Choć spółek prawa handlowego jest mniej — 16,7 tys. — to przeciętne zadłużenie każdej z nich jest wyższe. Średnio jedna spółka ma 54 tys. zł zaległości, podczas gdy w przypadku JDG jest to 37,6 tys. zł.

– Jednoosobowe działalności gospodarcze ze względu na skalę działalności mają mniejszy margines błędu. W mikrofirmach wszystko dzieje się bliżej bieżącej gotówki. Opóźniona płatność nie zostaje w Excelu, tylko bardzo szybko przechodzi na codzienne decyzje: czy zapłacić ZUS, zatankować samochód, kupić materiał, wystawić kolejną fakturę z odroczonym terminem czy wstrzymać zlecenie. Poza tym dla małych firm z lokalnych rynków nawet jedno większe opóźnienie płatności może być trudniejsze do udźwignięcia niż dla większego biznesu działającego w dużym mieście, gdzie zwykle łatwiej o dywersyfikację klientów i zleceń – wyjaśnia Emanuel Nowak, ekspert firmy faktoringowej NFG i serwisu Fakturatka.pl.

Zaskakujący paradoks: Im mniejsza wieś, tym wyższy dług na głowę

Dane KRD pokazują też wyraźną zależność: im mniejsza miejscowość, tym wyższe przeciętne zadłużenie przypadające na jedną firmę. Największe łączne zaległości mają przedsiębiorstwa z miast liczących od 10 do 20 tys. mieszkańców, ale najwyższy średni dług dotyczy najmniejszych miejscowości — do 5 tys. mieszkańców. Tam przeciętne zadłużenie jednej firmy wynosi 44,6 tys. zł. Dla porównania, w miastach 10–20 tys. mieszkańców jest to 40,5 tys. zł.

Walka o przetrwanie poza miastem. Internet i transport to wciąż luksus?

Prowadzenie firmy poza dużymi miastami oznacza zwykle niższe koszty działalności, m.in. energii czy pracy. Jednocześnie przedsiębiorcy z małych miejscowości częściej mierzą się z ograniczonym popytem, mniejszym dostępem do pracowników, problemami infrastrukturalnymi czy słabszym transportem i dostępem do szybkiego Internetu.

– Trzeba pamiętać, że kondycja lokalnego biznesu zależy nie tylko od skali działalności, lecz także od warunków, w jakich funkcjonują przedsiębiorcy. W dużych miastach firmy mierzą się głównie z konkurencją. W małych – zanim powalczą o klienta, często muszą jeszcze pokonać wiele, wydawałoby się, prozaicznych trudności. Jednak mimo tych ograniczeń firmy z miejscowości do 20 tysięcy mieszkańców są ważnym ogniwem gospodarki, wciąż tworzą miejsca pracy i napędzają rozwój swoich regionów – podsumowuje Adam Łącki.

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.