Koniec z „mlekiem” owsianym i sojowym? Oficjalna decyzja urzędu ucina dyskusje

Mleko roślinne
Czy "to nie mleko” jest legalne? Inspekcja zajęła stanowisko wobec napojów roślinnychShutterStock
dzisiaj, 13:20

Główny Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) przedstawił oficjalne stanowisko dotyczące nazewnictwa produktów roślinnych, w szczególności napojów. Dokument jednoznacznie potwierdza linię interpretacyjną przepisów unijnych.

Określenie „mleko” oraz wszelkie nawiązania do nazw zastrzeżonych dla mleka i jego przetworów nie mogą być stosowane wobec produktów pochodzenia roślinnego – także w formie zaprzeczenia, gry słownej czy zabiegów graficznych.

Stanowisko opublikowane przez Główny Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) wpisuje się w trwający od lat spór prawny wokół oznakowania żywności roślinnej.

„Mleko” pod szczególną ochroną prawa UE

Inspekcja przypomina, że zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1308/2013 pojęcie „mleko” zostało precyzyjnie zdefiniowane jako „zwykła wydzielina z wymion”, bez dodatków i bez ekstrakcji. Przetwory mleczne – takie jak ser, jogurt, kefir, masło czy śmietanka – muszą być wytwarzane wyłącznie z mleka, a użycie tych nazw jest prawnie zastrzeżone.

W konsekwencji prawo unijne sprzeciwia się stosowaniu tych określeń wobec produktów roślinnych. Zakaz dotyczy nie tylko samej nazwy produktu, lecz całego sposobu jego prezentacji: etykiet, dokumentów handlowych, materiałów reklamowych oraz wszelkich form przekazu marketingowego.

Nawet „to nie mleko” jest zakazane

Szczególnie istotnym elementem stanowiska IJHARS jest jednoznaczne uznanie, że również sformułowania typu „to nie mleko” są nieprawidłowe. Zdaniem inspekcji nawet zaprzeczenie może sugerować konsumentowi związek produktu z mlekiem i w ten sposób naruszać przepisy.

IJHARS przywołuje przykład napoju owsianego oznakowanego hasłem: „PSST!... TO NIE MLEK* Roślinnie pyszne”, w którym element „mlek*” został wyróżniony kolorem, wielkością czcionki oraz grafiką kropli białego płynu zastępującej literę „o”. Tego rodzaju zabiegi – nawet jeśli formalnie nie używają pełnego słowa „mleko” – mogą w ocenie organu wprowadzać konsumenta w błąd poprzez sugerowanie produktu mleczarskiego.

Inspekcja podkreśla, że zgodnie z ogólnymi zasadami prawa żywnościowego etykietowanie i reklama nie mogą wprowadzać w błąd co do charakteru, tożsamości i właściwości żywności, niezależnie od deklarowanego celu marketingowego.

TSUE: linia orzecznicza pozostaje niezmienna

Inspekcja odwołuje się wprost do utrwalonego orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w szczególności do wyroku z 14 lipca 2017 r. w sprawie TofuTown (C-422/16). Trybunał jednoznacznie przesądził w nim, że produkty pochodzenia roślinnego nie mogą być oznaczane nazwami zastrzeżonymi dla mleka i jego przetworów – nawet jeśli towarzyszy im jasne wskazanie na roślinne pochodzenie.

W ocenie IJHARS rozstrzygnięcie to nie pozostawia pola do interpretacyjnych wyjątków, a stosowanie kreatywnych form typu „mlek*”, „m!lk” czy „to nie mleko” należy traktować jako próbę obejścia prawa.

Jak nazywać żywność pochodzenia roślinnego. Spór sądowy i chaos interpretacyjny

Inspekcja opublikowała stanowisko kilka dni po artykule DGP opisującym chaos w nazewnictwie produktów roślinnych i rozbieżne wyroki sądów administracyjnych dotyczące identycznego oznakowania tego samego napoju owsianego.

W sprawie tej Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach uchylił zalecenia pokontrolne, uznając, że przeciętny konsument nie był wprowadzany w błąd, co potwierdziły badania ankietowe. Z kolei WSA w Warszawie – rozpatrując sprawę kary pieniężnej – podtrzymał decyzję organu, uznając, że jakiekolwiek nawiązanie do słowa „mleko” narusza rozporządzenie 1308/2013.

Co dalej z nazwami produktów roślinnych? Ochrona rynku i uczciwej konkurencji

W stanowisku podkreślono również cel regulacji. Szczegółowe przepisy dotyczące jakości i nazewnictwa mleka oraz jego przetworów mają służyć poprawie warunków ekonomicznych produkcji, zapewnieniu uczciwej konkurencji oraz ochronie interesów konsumentów. Ich konsekwentne stosowanie – jak zaznacza inspekcja – leży w interesie wszystkich uczestników rynku.

W praktyce oznacza to, że producenci napojów roślinnych muszą liczyć się z wysokim ryzykiem zakwestionowania oznakowania, które w jakikolwiek sposób nawiązuje do pojęcia „mleko” – niezależnie od intencji, kontekstu czy badań konsumenckich.

Jednocześnie na poziomie unijnym trwają prace nad nowymi regulacjami dotyczącymi ochrony nazw kojarzonych z mięsem.

Czy sformułowanie „to nie mleko” na napojach roślinnych jest zgodne ze stanowiskiem IJHARS?

Główny Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych uznaje, że sformułowania typu „to nie mleko” są nieprawidłowe; nawet zaprzeczenie może sugerować związek z mlekiem i naruszać przepisy.

Jak rozporządzenie (UE) nr 1308/2013 definiuje „mleko” i chroni nazwy przetworów mlecznych?

„Mleko” to „zwykła wydzielina z wymion”, bez dodatków i ekstrakcji. Ser, jogurt, kefir, masło i śmietanka muszą być wytwarzane wyłącznie z mleka, a użycie tych nazw jest prawnie zastrzeżone i niedozwolone dla produktów roślinnych.

Co orzekł TSUE 14 lipca 2017 r. w sprawie TofuTown (C-422/16) o nazwach produktów roślinnych?

Trybunał Sprawiedliwości UE przesądził, że produkty pochodzenia roślinnego nie mogą być oznaczane nazwami zastrzeżonymi dla mleka i jego przetworów, nawet przy jasnym wskazaniu roślinnego pochodzenia. W ocenie IJHARS rozstrzygnięcie to nie pozostawia wyjątków.

Jak IJHARS ocenia formy „mlek*”, „m!lk” i hasło „PSST!... TO NIE MLEK* Roślinnie pyszne”?

W ocenie Głównego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych takie zabiegi mogą wprowadzać w błąd, sugerując produkt mleczarski, i stanowią próbę obejścia prawa. Wskazano przykład napoju owsianego z hasłem „PSST!... TO NIE MLEK* Roślinnie pyszne”.

Jakie rozbieżne orzeczenia zapadły w sprawie oznakowania tego samego napoju owsianego w WSA Gliwicew Gliwicach i WSA Warszawaw Warszawie?

WSA w Gliwicach uchylił zalecenia pokontrolne, uznając, że przeciętny konsument nie był wprowadzany w błąd (potwierdzone badaniami). WSA w Warszawie podtrzymał karę, uznając, że jakiekolwiek nawiązanie do słowa „mleko” narusza rozporządzenie 1308/2013.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.