Związek Przedsiębiorców i Pracodawców wraz z 22 organizacjami branżowymi alarmuje, że projekt ustawy wdrażający unijną dyrektywę ECGT może wywołać paraliż łańcuchów dostaw i masowe marnotrawstwo żywności. Autor przepisów – UOKiK – podtrzymuje, że przepisy muszą wejść w życie 27 września 2026 r.
Koalicja 23 organizacji pracodawców i przedsiębiorców, ze Związkiem Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) na czele, wystosowała apel do ustawodawcy o wprowadzenie dwuletniego okresu przejściowego w projekcie ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym oraz ustawy o prawach konsumenta (UC111). Chodzi o krajowe wdrożenie unijnej dyrektywy Empowering Consumers for the Green Transition (ECGT), która ma zaostrzyć walkę z pseudoekologicznym marketingiem i wzmocnić prawa konsumentów. Przepisy mają obowiązywać od 27 września 2026 r.
Koniec z beztroskim rzucaniem hasłami o „eko”. Na czym polegają nowe przepisy antygreenwashing
Projekt ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym oraz ustawy o prawach konsumenta został przygotowany przez prezesa urzędu ochrony konkurencji i konsumentów (UOKiK). Implementuje on dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/825 z 28 lutego 2024 r., uchwaloną w ramach Europejskiego Zielonego Ładu.
Jej celem jest ograniczenie greenwashingu – czyli wprowadzania konsumentów w błąd poprzez fałszywe lub nieprecyzyjne twierdzenia o proekologicznym charakterze produktów i działalności firm.
Najważniejsze zmiany dotyczą dwóch obszarów. Po pierwsze, ustawa rozszerza listę tzw. czarnych praktyk rynkowych – czyli zachowań nieuczciwych w każdych okolicznościach – o 12 nowych pozycji. Wśród nich znajduje się m.in. używanie oznakowań ekologicznych niepopartych certyfikacją uznanego systemu lub decyzją organów publicznych, formułowanie ogólnych haseł w stylu „eko”, „przyjazne naturze” czy „zielone” bez wykazania uznanej wysokiej efektywności ekologicznej, a także twierdzenia o neutralności klimatycznej bez przedstawienia wiarygodnego, weryfikowanego przez niezależnych ekspertów planu jej osiągnięcia. Zakazane będzie też reklamowanie jako wyjątkowej cechy czegoś, co jest po prostu wymogiem prawnym nałożonym na cały rynek.
Po drugie, nowe przepisy nakładają na sprzedawców dodatkowe obowiązki informacyjne wobec konsumentów przed zawarciem umowy. Sklepy – zarówno stacjonarne, jak i internetowe – będą musiały widocznie informować kupujących o dwuletniej odpowiedzialności sprzedawcy za zgodność towaru z umową (w ujednoliconej, zharmonizowanej formie określonej rozporządzeniem wykonawczym Komisji). Jeśli producent udzielił handlowej gwarancji trwałości, sprzedawca będzie zobowiązany do zamieszczenia stosownego oznakowania na opakowaniu lub przy produkcie. Nowe obowiązki obejmą też informacje o minimalnym okresie aktualizacji oprogramowania w towarach z elementami cyfrowymi oraz dane dotyczące możliwości i kosztów naprawy.
Apel branży: ochrona przed „paradoksem ekologicznym”
Sygnatariusze apelu – wśród których znalazły się m.in. Konfederacja Lewiatan, Polska Izba Handlu, POHiD, Browary Polskie, Polska Federacja Producentów Żywności, Polbisco czy Cyfrowa Polska – deklarują, że popierają cel dyrektywy i konieczność walki z greenwashingiem. Ich sprzeciw dotyczy wyłącznie braku przepisu pozwalającego na stopniowe wycofanie produktów i opakowań wprowadzonych na rynek przed datą wejścia w życie nowych wymogów.
Kluczowy problem dotyczy towarów, które zostaną zgodnie z prawem wprowadzone na rynek przed 27 września 2026 r., ale będą w obrocie po tej dacie – z opakowaniami lub etykietami niezgodnymi z nowymi wymaganiami komunikacyjnymi. Komisja Europejska w ocenie skutków regulacji dopuszcza wprawdzie takie działania naprawcze jak naklejenie dodatkowej etykiety, wymiana opakowania czy informacja w punkcie sprzedaży, szacując ich koszt na około 40 euro rocznie na firmę. Zdaniem sygnatariuszy listy jest to kwota mocno zaniżona. – Sumarycznie koszty pracy, transportu, logistyki, wytworzenia nowych etykiet oraz wycofywania i ponownego wprowadzania produktów na rynek mogłyby często przewyższyć roczne przychody przedsiębiorstwa – czytamy w piśmie.
Organizacje biznesowe wskazują, że centra logistyczne obsługują codziennie miliony przesyłek z unikalnymi kodami SKU i fizycznie nie są w stanie „przepakowywać” towarów w swoich magazynach. Skutkiem może być paraliż dystrybucji i ograniczenie dostępności produktów.
Sygnatariusze powołują się też na tzw. paradoks ekologiczny: drukowanie nowych etykiet i wytwarzanie zastępczych opakowań oraz ich transport z fabryk do detalistów oznaczałoby dodatkowe zużycie surowców, powstawanie odpadów i zwiększoną emisję CO2. Byłoby to sprzeczne z unijną Strategią Gospodarki Obiegu Zamkniętego, która jako nadrzędny cel stawia właśnie zapobieganie powstawaniu odpadów. Podobnie musiałoby się skończyć w przypadku artykułów spożywczych o długim terminie przydatności do spożycia – branża spożywcza planuje zapasy opakowań z rocznym wyprzedzeniem, a minimalny termin trwałości wielu produktów wynosi dwa lata lub więcej.
„Klauzula dziadka”. Czego żądają przedsiębiorcy
Koalicja postuluje wprowadzenie do projektu UC111 dwuletniego okresu przejściowego opartego na mechanizmie wyczerpywania zapasów – tzw. grandfathering clause (klauzula dziadka). Oznaczałoby to prawo do dalszej sprzedaży towarów, które zostały legalnie wyprodukowane i opakowane przed datą wejścia w życie ustawy, przez kolejne dwa lata – bez konieczności ich przerabiania. Według sygnatariuszy pozwoliłoby to uniknąć zakłóceń w łańcuchach dostaw, zagwarantować stabilność rynku i chronić dostępność produktów dla konsumentów. Organizacje podkreślają, że zbliżone rozwiązanie przejściowe zastosowano przy wdrożeniu innych unijnych regulacji dotyczących znakowania produktów.
Co mówi projekt ustawy przygotowanej przez UOKiK
Projekt nie przewiduje na razie okresu przejściowego ani klauzuli wyczerpania zapasów. Zgodnie z oceną skutków regulacji ustawa ma wejść w życie 27 września 2026 r. – jest to termin wynikający wprost z dyrektywy 2024/825, która zobowiązuje państwa członkowskie do przyjęcia i opublikowania przepisów implementacyjnych najpóźniej do 27 marca 2026 r. i ich stosowania od 27 września 2026 r. Ponieważ dyrektywa ma charakter maksymalnej harmonizacji, Polska nie może przyjąć rozwiązań bardziej rygorystycznych ani bardziej liberalnych od unijnych – o ile mieściłyby się poza zakresem swobody przyznanej państwom członkowskim.
Ekościema – wybrane przykłady greenwashingu:
• Używanie logo ekologicznego niepopartego niezależną certyfikacją ani decyzją organu publicznego;
• Ogólne hasła „eko”, „zielone”, „przyjazne dla środowiska” bez udokumentowanej efektywności ekologicznej;
• Twierdzenie o neutralności klimatycznej bez wiarygodnego, weryfikowanego planu jej osiągnięcia;
• Prezentowanie prawnego wymogu obowiązującego cały rynek jako wyjątkowej cechy produktu;
• Ukrywanie przed konsumentem, że aktualizacja oprogramowania pogorszy działanie urządzenia;
• Fałszywe twierdzenia o trwałości produktu lub jego zdatności do naprawy;
• Nakłanianie do wcześniejszej wymiany materiałów eksploatacyjnych, niż to konieczne.
Jakie obowiązki informacyjne nałoży na sprzedawców projekt ustawy przygotowany przez UOKiK?
Sklepy stacjonarne i internetowe mają widocznie informować o dwuletniej odpowiedzialności sprzedawcy za zgodność towaru z umową (w zharmonizowanej formie określonej rozporządzeniem wykonawczym Komisji). Jeśli producent udzielił handlowej gwarancji trwałości, trzebanależy to oznakować. Należy też podać minimalny okres aktualizacji i dane o możliwościach oraz kosztach naprawy.
Jakie przykłady „ekościemy” mają trafić na czarną listę w projekcie ustawy UC111?
Zakazane będzie m.in.: używanie oznaczeń ekologicznych bez niezależnej certyfikacji; ogólne hasła „eko”, „zielone”, „przyjazne naturze” bez udokumentowanej efektywności; twierdzenia o neutralności klimatycznej bez wiarygodnego, weryfikowanego planu; prezentowanie wymogu prawnego jako cechy; ukrywanie, że aktualizacja pogorszy działanie urządzenia.
Czego domaga się Związek Przedsiębiorców i Pracodawców w sprawie projektu UC111?
Koalicja z ZPP postuluje dwuletni okres przejściowy oparty na wyczerpywaniu zapasów (klauzula dziadka). Chodzi o prawo dalszej sprzedaży towarów legalnie wyprodukowanych i opakowanych przed wejściem w życie ustawy UC111, przez kolejne dwa lata, i bez przeróbek.
Czy projekt UOKiK przewiduje „klauzulę dziadka” lub okres przejściowy?
Projekt nie przewiduje okresu przejściowego ani klauzuli wyczerpania zapasów. Ustawa UC111 ma wejść w życie 27 września 2026 r.; dyrektywa 2024/825 ma charakter maksymalnej harmonizacji.
Jak Komisja Europejska ocenia koszty działań naprawczych związanych z projektem UC111?
Komisja Europejska dopuszcza naklejenie etykiety, wymianę opakowania lub informację w punkcie sprzedaży, szacując koszt na około 40 euro rocznie na firmę. Sygnatariusze uważają tę kwotę za mocno zaniżoną.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu