Prawo krajowe nie może zakazywać nazywania lub opisywania żywności wegetariańskiej określeniami tradycyjnie kojarzącymi się z produktami mięsnymi lub odzwierzęcymi. Nie można również wyznaczać maksymalnego poziomu białka roślinnego w produkcie, po którego przekroczeniu posłużenie się przez producenta np. słowem ,,kiełbasa” będzie obłożone sankcją – uznał Trybunał Sprawiedliwości UE.
Jego zdaniem, jeśli państwo chce zagwarantować, że dany produkt jest pochodzenia odzwierzęcego, może zastrzec jego nazwę jako chronioną. Przykładowo w Polsce takim statusem cieszy się oscypek. W praktyce wytwórca tego sera musi przestrzegać określonych wymogów co do jego produkcji oraz składu. Za nazywanie innego sera oscypkiem grożą kary.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)