Autopromocja

Deregulacja nie dla big techów? Małe i średnie firmy pełne obaw o swoją przyszłość

podatek cyfrowy big tech
Trudno mówić o cyfrowej suwerenności i odporności na dezinformację, jeśli big tech może za pomocą swoich algorytmów ocenzurować debatę publiczną.Shutterstock
19 marca 2025
aktualizacja 18 marca 2025

Liberalizacja przepisów dotyczących sfery cyfrowej jeszcze bardziej wzmocni potęgę globalnych gigantów technologicznych i osłabi naszą suwerenność – ostrzegają obrońcy praw użytkowników i wydawcy internetowi. Wskazują też najważniejsze kierunki inwestycji.

– To nie jest moment na ślepą deregulację przestrzeni cyfrowej – mówi Katarzyna Szymielewicz, prezeska Fundacji Panoptykon. Jak tłumaczy, przywrócenie konkurencji na rynku platform internetowych i ograniczanie ich niekorzystnego wpływu na jakość debaty publicznej, procesy demokratyczne i dobrostan społeczeństwa już teraz jest szalenie trudne. – A jeśli wstrzymamy lub osłabimy egzekwowanie prawa wymierzonego w big techy, stanie się to po prostu niemożliwe – podkreśla Szymielewicz.

Pod presją big techów

Maciej Kossowski, prezes Związku Pracodawców Wydawców Cyfrowych (jego członkami są Agora, Interia, Ringier Axel Springer Polska, TVN, Wirtualna Polska Media i ZPR), zaznacza, że jeżeli deregulacja ma zwiększyć konkurencyjność europejskich firm i zapewnić Europie niezależność technologiczną, to nie może przebiegać pod presją globalnych gigantów technologicznych. – Bo to właśnie od nich chcemy się uniezależniać i z nimi konkurować – argumentuje. Jego zdaniem obecne podejście do deregulacji nie służy dobremu celowi.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.