Zatrudnienie jako podwykonawcy firmy, która nie złożyła wyjaśnień i odpadła z przetargu, nie musi oznaczać, że zawiązano niedozwolone porozumienie – uznała KIO.
Zmowy trudno udowodnić wprost, dlatego też Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznaje, że rezygnacja z zawarcia umowy przez zwycięzcę przetargu, która zmusza zamawiającego do wyboru droższej oferty, może stanowić wystarczające jej potwierdzenie. Tak właśnie stało się w zorganizowanym przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń przetargu na sprzątanie w należących do niej budynkach mieszkalnych. Po przeprowadzeniu aukcji elektronicznej zwycięski wykonawca został poproszony o wyjaśnienia pod kątem rażąco niskiej ceny. Złożył je, ale zamawiający uznał, że nie są wystarczające i poprosił o ich uszczegółowienie. Kolejne wyjaśnienia również okazały się niewystarczające. Trzecich zaś wykonawca nie złożył, dlatego jego oferta została odrzucona z przetargu. Zamawiający wybrał więc kolejną, droższą. Wówczas konsorcjum, które ją złożyło, oznajmiło, że zatrudni pierwotnie zwycięską firmę jako podwykonawcę.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.