Big techy bezkarne? Niekoniecznie. Unia ma narzędzia, by je zdyscyplinować

Big tech
Nastawienie amerykańskich gigantów internetowych wobec UE i jej regulacji radykalnie się zmieniło po wyborach w USAShutterStock
30 stycznia 2025

Mniej lub bardziej jawne zapowiedzi ignorowania unijnego prawa ze strony szefów amerykańskich platform mogą się skończyć ostrymi sankcjami. Łącznie z zamknięciem w UE dostępu do ich usług

Nastawienie amerykańskich gigantów internetowych wobec Unii Europejskiej i jej regulacji ostatnio się radykalnie zmieniło. Widać to przede wszystkim w wypowiedziach Elona Muska, który czuje wsparcie nowego prezydenta Donalda Trumpa. Nie hamuje się więc w krytyce UE i jej władz – np. nazywając Komisję Europejską „instytucją niedemokratyczną”. – Po wyborach w USA platformy nabrały wiatru w żagle. Ale europejskie regulacje się nie zmieniły, nadal obowiązują i będą egzekwowane – mówi dr Iga Małobęcka-Szwast, radca prawny i adiunkt Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

Pozostało 94% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.