Dokument na wagę kontraktu. Gwarancje wadialne nie dają pewności

Temida
TemidaShutterstock
18 sierpnia 2022

Sąd po raz kolejny orzeknie w sprawie gwarancji wadialnych składanych w przetargu. Niejednolite orzecznictwo sprawia, że firmy tracą szanse na umowy liczone w setkach milionów.

To bez wątpienia jeden z największych obecnie problemów interpretacyjnych spędzających sen z powiek zarówno wykonawcom, jak i zamawiającym. Oferty tych pierwszych są odrzucane z powodu dokumentu, o którego treści decydują banki lub ubezpieczyciele. Z kolei zamawiający są często zmuszani wybierać droższe oferty.

Chodzi o gwarancje wadialne, które stanowią zabezpieczenie na wypadek, gdyby zwycięzca przetargu z jakichś względów nie chciał zawrzeć umowy (patrz: grafika). W takich sytuacjach zamawiający zwraca się do wystawcy gwarancji o wypłatę środków. Tu zaś pojawia się problem, bo część banków i ubezpieczycieli zaznacza w dokumencie, że żądanie zapłaty z gwarancji musi zostać zgłoszone w terminie jej ważności. Wykonawca nie ma żadnego wpływu na to postanowienie. A może ono sprawić, że straci szanse na kontrakt.

Pozostało 88% treści
Czytaj wszystkie artykuły
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.