Chciałem kupić do firmy na portalu ogłoszeniowym używane sprzęty ogrodnicze. Wpłaciłem częściowo na rachunek sprzedawcy 1 tys. zł, lecz sprzedający zerwał kontakt i nie przysłał ani sprzętu, ani nie zwrócił pieniędzy. Pisałem do niego wielokrotnie e-maile w tej sprawie, lecz mimo deklaracji od miesiąca nie wywiązał się z obietnic. Czy mogę zgłosić sprawę na policję? A może najpierw powinienem rozwiązać umowę lub od niej odstąpić?
Z opisanego stanu faktycznego wynika, że doszło do zawarcia umowy sprzedaży (art. 535 kodeksu cywilnego; dalej: k.c.), której sprzedawca nie wykonał – nie wydał zamówionych sprzętów. W takiej sytuacji kupujący, jako strona umowy, może skorzystać z prawa odstąpienia. Zgodnie z art. 491 par. 1 k.c., jeżeli druga strona dopuszcza się zwłoki w wykonaniu zobowiązania, można wyznaczyć jej dodatkowy termin do realizacji umowy z zastrzeżeniem, że po jego bezskutecznym upływie odstąpi się od umowy. Po odstąpieniu umowa wygasa, a każda ze stron powinna zwrócić sobie wzajemnie świadczenia – w tym wypadku sprzedawca powinien zwrócić pieniądze. Odstąpienie od umowy nie jest jednak warunkiem koniecznym do dochodzenia roszczeń na drodze karnej.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.