Soroczyński: Szukamy przedsiębiorczych...

Piotr Soroczyński , główny ekonomista KUKE, fot. Wojtek Górski
Piotr Soroczyński , główny ekonomista KUKE, fot. Wojtek GórskiDGP / Wojtek Gorski
30 lipca 2015

Są słowa i zwroty, które powszechnie przyjmowane są jako miłe, pozytywne, pożądane. Takie trochę wytrychy – idealne dla poprawienia relacji i otwarcia drzwi. Na przykład słyszane zaraz po świątecznym obżarstwie albo po urlopie: „schudł pan”, „jaki opalony”. Powszechnie wiadomo, że to zazwyczaj komplementy na wyrost, ale jakoś tak miło mimo wszystko... Podobnie w życiu zawodowym. Miło usłyszeć, że jest się przedsiębiorczym albo że jest się dobrym przedsiębiorcą.

Jest to na tyle dobry wytrych, że często używany jest jako wabik w procesie rekrutacji. Z jednej bowiem strony w firmach panuje powszechne przekonanie, że z osób przedsiębiorczych pożytek może być większy niż z osób niebędących przedsiębiorczymi. Z drugiej strony na wezwania tyczące się poszukiwania przedsiębiorczych odpowiadają częściej osoby mające o sobie dobre mniemanie, przebojowe i bez kompleksów (a takie właśnie preferuje się choćby w pionach sprzedaży). Przedsiębiorczych/przedsiębiorców poszukuje się też w przypadkach, kiedy preferowaną formą współpracy ma być umowa z samozatrudnionym.

Pozostało 80% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.