Operatorzy parkingów przy szpitalach zarabiają krocie na pacjentach. Czy resort zdrowia będzie interweniował w tej sprawie?

Znak parkingu przed szpitalem
Znak przed Szpitalem Wojewódzkim w TychachPAP Archiwalny / Andrzej Grygiel
dzisiaj, 13:20

Zasady parkowania przy szpitalach są zbyt restrykcyjne i uderzają w pacjentów oraz ich bliskich, którzy nie są w stanie przewidzieć czasu pobytu w placówce. Przyszpitalny system parkingowy stał się przedmiotem interwencji poselskiej.

W mediach społecznościowych nasilają się skargi pacjentów szpitali i ich bliskich, którzy otrzymali wezwanie do zapłaty kary za nieprzedłużenie postoju, przeważnie po kilkuminutowym spóźnieniu. Mieszkańcy skarżą się na postępowanie przyszpitalnych operatorów parkingów, którzy z poboru opłat za parkowanie uczynili komercyjną działalność. I nie chodzi nawet o wysokość opłat, bo te zwykle za pierwszą godzinę nie przekraczają 2-3 zł, lecz drakońskie mandaty, które grożą za kilkuminutowe spóźnienie z opłatą za przedłużenie parkowania przy placówce.

Dwie minuty spóźnienia - 120 zł kary

Taki problem mają np. pacjenci Szpitala Powiatowego w Pszczynie. Lokalne media cytują list od czytelniczki, która musiała udać się do pszczyńskiej lecznicy z pracownikiem firmy, który uległ wypadkowi. W szpitalu spędziła osiem godzin, w tym czasie czterokrotnie regulując opłatę w parkomacie. Z jedną z nich spóźniła się o dwie minuty i dostała wezwanie do zapłaty 120 zł. - Kto czekając w kolejce czy na operację myśli o parkomacie? Czy to jest poważne? Trochę sympatii, wyrozumiałości dla ludzi przyjeżdżających do szpitala po pomoc – oburza się czytelniczka. Podobnych skarg do szpitala wpływa znacznie więcej.

Do sprawy odniosła się rzeczniczka pszczyńskiej placówki, Barbara Zejma-Oracz:- Szpital ze zrozumieniem przyjmuje sygnały pacjentów dotyczące funkcjonowania parkingu przy szpitalu. Mamy świadomość, że sytuacje związane z hospitalizacją bliskich, a w szczególności nagłe zdarzenia losowe czy przyjęcia na Izbę przyjęć, wiążą się z dużym stresem i emocjami, a kwestie formalne, takie jak opłaty parkingowe, schodzą wówczas na dalszy plan – podkreśliła Barbara Zejma-Oracz. Podkreśliła, że parking jest zarządzany przez zewnętrznego operatora na podstawie obowiązującej umowy. - Celem wprowadzenia płatnego parkowania było uporządkowanie ruchu oraz zapewnienie rotacji miejsc, tak aby pacjenci i osoby im towarzyszące miały realny dostęp do infrastruktury parkingowej. Nie jest intencją Szpitala narażanie pacjentów ani ich rodzin na dodatkowy stres czy koszty w sytuacjach nagłych. Stale monitorujemy możliwość wprowadzania zmian organizacyjnych na parkingu, które podniosą komfort pacjentów i ich rodzin, np. wprowadzono bezpłatne miejsca przy izbie przyjęć, jednak miejsca te regularnie zajmowane były przez osoby nieuprawnione, mimo oznaczeń, w związku z czym zrezygnowano z tego rozwiązania – wyjaśniła rzeczniczka pszczyńskiej placówki.

Zawyżane opłaty na parkingach przy szpitalach to problem systemowy

Restrykcyjny system naliczania należności na przyszpitalnych parkingach stał się przedmiotem interpelacji poselskiej posłanki Małgorzaty Pępek. - Sygnalizowane są sytuacje, w których pacjenci oraz ich rodziny – często w trudnym stanie zdrowotnym lub emocjonalnym – zmuszeni są do ponoszenia znacznych kosztów już przy samym dostępie do placówki medycznej – podkreśla posłanka. Dodaje, że „struktura własnościowa i organizacyjna parkingu (zarządzanie przez podmiot zewnętrzny) powoduje brak elastyczności w stosowaniu ulg dla pacjentów, osób starszych czy rodzin osób hospitalizowanych. W praktyce oznacza to, że korzystanie z publicznego systemu ochrony zdrowia generuje dodatkowe, nieprzewidziane koszty”. Posłanka podkreśla, że problem ma ogólnopolski charakter. W wielu szpitalach publicznych w Polsce parkingi funkcjonują na zasadach komercyjnych, na podstawie umów cywilnoprawnych zawieranych z operatorami prywatnymi. Brak jest jednolitych regulacji ustawowych określających: maksymalne stawki opłat, obowiązek zapewnienia bezpłatnych miejsc dla pacjentów, minimalny bezpłatny czas postoju, a także szczególne uprawnienia dla osób z niepełnosprawnościami, kobiet w ciąży czy opiekunów osób hospitalizowanych. Zdaniem autorki interpelacji poselskiej takie działanie jest niezgodnie z art. 68 ust. 2 Konstytucji RP gwarantującym obywatelom równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Jej zdaniem brak systemowych rozwiązań powoduje zróżnicowanie praktyk między szpitalami, przerzucanie kosztów utrzymania infrastruktury na pacjentów oraz pogłębianie nierówności w dostępie do świadczeń zdrowotnych. Posłanka zaproponowała Ministerstwu Zdrowia rozważenie wprowadzenia rozwiązań systemowych, takich jak: ustawowy obowiązek zapewnienia bezpłatnego parkowania dla pacjentów posiadających skierowanie, potwierdzenie wizyty lub hospitalizacji, wprowadzenie minimalnego bezpłatnego czasu postoju (np. pierwsze 2-3 godziny) oraz obowiązek zapewnienia bezpłatnych miejsc dla osób z niepełnosprawnościami oraz ich opiekunów.

Ministerstwo Zdrowia nie będzie interweniować

Jednak z odpowiedzi udzielonej posłance przez wiceministra zdrowia Tomasza Maciejewskiego, wynika, że resort nie widzi możliwości systemowego uregulowania zasad korzystania z parkingów przy szpitalach publicznych. Przedstawiciel Ministerstwa Zdrowia wyjaśnił, że infrastruktura parkingowa nie jest świadczeniem opieki zdrowotnej w rozumieniu ustawy i nie jest finansowana ze środków publicznych, a minister zdrowia nie ma uprawnień do wpływania na szpitale w tej sprawie. - Za zarządzanie szpitalami odpowiadają ich dyrektorzy. Parkingi szpitalne mogą być prowadzone przez same szpitale albo przez zewnętrzne firmy, a decyzje w tej sprawie podejmuje dyrektor szpitala – podkreśla Tomasz Maciejewski.

Tłumaczy, że szpitale zawierają umowy z różnymi podmiotami na prowadzenie parkingów.- W związku z tym nie ma przeszkód, aby szpital w umowie (najczęściej w umowie dzierżawy) z przedsiębiorcą zastrzegł preferencyjne stawki albo zwolnienie z opłat za parkowanie pojazdów, którymi poruszają się np. osoby niepełnoprawne. Parkingi te powinny być tak zorganizowane, aby zapewniać (w miarę możliwości) bezproblemowe dotarcie pacjenta do szpitala, uwzględniając potrzeby pacjentów z niepełnosprawnościami – podkreślił Tomasz Maciejewski.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.