Nowe apteki będą zakładali wyłącznie farmaceuci, a jedna osoba będzie mogła mieć nie więcej niż cztery placówki. To kluczowe rozwiązania przyjętej w piątek przez Sejm nowelizacji Prawa farmaceutycznego, potocznie zwanej „apteką dla aptekarza”.
Akt w trakcie procedowania budził skrajne emocje. O potrzebie jego uchwalenia mówili m.in. samorządy aptekarski i lekarski oraz Ministerstwo Zdrowia. Przeciwni, głosząc tezy nawet o bolszewickim rozwiązaniu, byli reprezentanci sieci aptecznych, organizacje pracodawców i Ministerstwo Rozwoju. Ostatecznie większość posłów wybrała wariant korzystny dla tych pierwszych. Co z kolei oznacza, że uchwalona ustawa to wersja najbardziej radykalna. Drastycznie ograniczy ona rozwój sieci aptecznych, a w perspektywie kilku lat doprowadzić może do likwidacji części z nich. Choć zwolennicy ustawy podkreślają, że przepisy będą obowiązywały tylko w odniesieniu do nowo wydawanych zezwoleń. Tych już wydanych nikt nie będzie odbierał.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.