Ochronę zdrowia dusi rozrost administracji

Lekarz, zdrowie, szpital
Aby usprawnić nasz system ochrony zdrowia, nie potrzeba większej liczby lekarzy.ShutterStock
15 czerwca 2016

Wbrew powszechnej opinii w Polsce nie brakuje lekarzy. Brakuje pieniędzy na specjalistów. To zarazem nie oznacza, że nakłady przeznaczane na ochronę zdrowia są zbyt małe. Nie jest też prawdą, jak sugerował DGP z 15 marca, że powinniśmy zatrudnić 70 tys. dodatkowych lekarzy, by dogonić średnią unijną. Aby stworzyć tyle etatów, NFZ musiałby przeznaczać rocznie dodatkowy miliard złotych na ich pensje i składki na ZUS. Czy są na to zabezpieczone środki?

Pieniędzy na lekarzy brakuje, ponieważ równolegle utrzymywane są trzy piony administracyjne: NFZ, Ministerstwo Zdrowia i pion akademicki. W ochronie zdrowia więcej osób pracuje na stanowiskach administracyjno-gospodarczych niż przy pacjentach. Do tego należy pamiętać o całkowitym braku relokacji lekarzy. Nie wiadomo, w których specjalizacjach jest ich nadmiar, a w których niedobór. Stanu rzeczy dopełniają dysproporcje zarobkowe w stosunku do innych państw Unii Europejskiej. Inżynier w Wielkiej Brytanii może liczyć na trzy do pięciu razy wyższe zarobki niż w Polsce. Lekarz – 30–50 razy więcej!

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.