Lekarz na rauszu nie może badać pacjenta

Lekarz, służba zdrowia
Przypadki dyżurowania przez nietrzeźwych lekarzy zdarzają się, o czym donoszą też mediaShutterStock
2 kwietnia 2015

Pani Krystyna zgłosiła się z chorym dzieckiem do szpitala na nocny dyżur. Nie skorzystała jednak z pomocy. – Moim zdaniem lekarz, który nas przyjął, był pod wpływem alkoholu. Jednak byłam zupełnie zaskoczona taką sytuacją i pośpiesznie opuściłam wraz z córką gabinet. Zastanawiam się jednak, czy słusznie zrobiłam. Może należało działać – pisze czytelniczka

Przypadki dyżurowania przez nietrzeźwych lekarzy zdarzają się, o czym donoszą też media. Pamiętajmy, że tacy lekarze narażają nie tylko swoją karierę, ale także nasze zdrowie. I działajmy. Doświadczenie życiowe pomaga rozpoznać oznaki nietrzeźwości, to m.in. odbiegające od normy zachowanie, bełkotanie, chwiejny krok, zapach alkoholu. Zaobserwowanie tych symptomów powinno się spotkać z reakcją pacjenta. Przede wszystkim należy zrobić to, co w takiej sytuacji wydaje się najbardziej logiczne – zawiadomić policję. Badanie trzeźwości przez funkcjonariuszy powinno rozwiać wątpliwości.

Pozostało 90% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.