Pani Krystyna zgłosiła się z chorym dzieckiem do szpitala na nocny dyżur. Nie skorzystała jednak z pomocy. – Moim zdaniem lekarz, który nas przyjął, był pod wpływem alkoholu. Jednak byłam zupełnie zaskoczona taką sytuacją i pośpiesznie opuściłam wraz z córką gabinet. Zastanawiam się jednak, czy słusznie zrobiłam. Może należało działać – pisze czytelniczka
Przypadki dyżurowania przez nietrzeźwych lekarzy zdarzają się, o czym donoszą też media. Pamiętajmy, że tacy lekarze narażają nie tylko swoją karierę, ale także nasze zdrowie. I działajmy. Doświadczenie życiowe pomaga rozpoznać oznaki nietrzeźwości, to m.in. odbiegające od normy zachowanie, bełkotanie, chwiejny krok, zapach alkoholu. Zaobserwowanie tych symptomów powinno się spotkać z reakcją pacjenta. Przede wszystkim należy zrobić to, co w takiej sytuacji wydaje się najbardziej logiczne – zawiadomić policję. Badanie trzeźwości przez funkcjonariuszy powinno rozwiać wątpliwości.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.