Leczenie zaćmy w Czechach bez kolejek i za pieniądze NFZ

okulista
Dzięki przepisom obowiązującym od 2014 r. można leczyć się na terenie Unii, a po powrocie przedstawić rachunekShutterStock
9 marca 2016

20,6 mln zł zapłacił NFZ za leczenie zagraniczne w ramach dyrektywy transgranicznej. 90 proc. wniosków dotyczyło usuwania zaćmy. Na bardziej skomplikowane zabiegi w UE polscy pacjenci mają marne szanse.

Dzięki przepisom obowiązującym od 2014 r. można leczyć się na terenie Unii, a po powrocie przedstawić rachunek. Wówczas NFZ zwraca pieniądze, ale tylko tyle, ile na dane leczenie pacjent wydałby w kraju. W przypadku zaćmy to opłacalne: w Polsce zabieg jej usunięcia kosztuje ok. 2,5 tys. zł za jedno oko, czyli podobnie jak w Czechach. A profity z wyjazdu są spore: nie czeka się w kolejkach, które u nas sięgają dwóch lat. Wygodne jest również to, że na usunięcie zaćmy pacjenci nie potrzebują uprzedniej zgody z NFZ. Nie jest ona wymagana wyłącznie w przypadku wybranych lekkich zabiegów. Bez zgody możemy wyjeżdżać na każde tanie, jednodniowe leczenie. Na Śląsku fundusz zwracał 13 zł za poradę ortodontyczną w Czechach czy 60 zł za konsultacje u okulisty. Jeden z pacjentów z Opolskiego zdecydował się na usuwanie hemoroidów (za ok. 300 zł) u naszych południowych sąsiadów. Tam leczyło się 85 proc. pacjentów. Na drugim miejscu znalazły się Niemcy (11 proc. wniosków).

Pozostało 79% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.