80 proc. wszystkich środków przeznaczanych na psychiatrię wieku rozwojowego pochłania lecznictwo całodobowe, czyli szpitale i oddziały psychiatryczne dla dzieci i młodzieży. Tak poukładany system musiał znaleźć się na skraju przepaści. O sytuacji w publicznej psychiatrii z Małgorzatą Janas-Kozik, rozmawia Mira Suchodolska.
Zatłoczone oddziały, na których liczba chorych regularnie przekracza 130 proc. zakontraktowanych miejsc, pacjenci śpiący na porozkładanych na korytarzach materacach. Zestresowany personel, lekarze, którzy co i raz grożą zwolnieniem. I czasem – tak jak to było w przypadku podwarszawskiego Józefowa – realizują swoje groźby. Niedawno wypowiedzenia złożył zespół pracujący w stołecznym Dziecięcym Szpitalu Klinicznym na oddziale psychiatrii wieku rozwojowego… Tak jest w całej Polsce: brak pieniędzy na psychiatrię dzieci i młodzieży, brak specjalistów, którzy chcieliby się tym zajmować, wielotygodniowe kolejki do gabinetów lekarskich.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.