Oddala się szansa, że za trzy lata cała służba zdrowia będzie działała w sieci.
Zamiast ton papierowych druczków wypełnianych przez lekarzy – elektroniczne recepty w komputerze. Zamiast dokumentów choroby, zdjęć z prześwietleń i diagnoz gromadzonych w teczkach – indywidualne internetowe konta z dostępem do pełnej historii pacjenta i aktualizowanymi informacjami o wszystkich zabiegach. Do tego dwie ogólnopolskie platformy konsolidujące wszystkie rejestry medyczne. Tak miała wyglądać ochrona zdrowia już we wrześniu 2014 roku. Miała, bo jej zinformatyzowanie do tego terminu stoi pod dużym znakiem zapytania, a prowadzone programy pilotażowe okazują się jedną wielką klapą.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.