Ministerstwo Zdrowia nie ma ostatnio dobrej passy w kontaktach ze środowiskiem lekarskim czy aptekarskim. Ci pierwsi nie zostawili suchej nitki na projekcie rozporządzenia w sprawie nowych druków recept. Drudzy- na projektach wydawanych do kontrowersyjnej ustawy refundacyjnej, która zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2012 r. Do tego oba środowiska zarzucają resortowi celowe działania, które ograniczają ich prawo do przesyłania uwag do projektów.
Nie wiem, czy to tylko gra o poszerzenie pola do negocjacji, ale faktem jest, że resort zdrowia, który zmiany na drukach recept zapowiadał już co najmniej dwa lata temu, przedstawił projekt w najmniej odpowiednim terminie. Za niewiele ponad miesiąc w życie wejdą przepisy ustawy refundacyjnej. Na ostatnią chwilę ministerstwo przygotowuje niezbędne projekty. Bez nich ustawa nie zadziała. Dlatego z projektem o nowych receptach resort mógł jeszcze poczekać. Skoro nie wydawał go tak długo, to kilka tygodni zwłoki nie zrobiłoby wielkiej różnicy.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
