Autopromocja

Podeszły wiek jest wystarczającym kryterium do szczepienia przeciwko pneumokokom

Podeszły wiek jest wystarczającym kryterium do szczepienia przeciwko pneumokokom
Podeszły wiek jest wystarczającym kryterium do szczepienia przeciwko pneumokokomMateriały prasowe
21 listopada 2025
Artykuł partnerski

Szczepienia przeciwko pneumokokom powinny być rekomendowane wszystkim seniorom. Nie tylko tym, u których występują choroby współistniejące. Wiek jest wystarczającym kryterium do kwalifikacji. Szacuje się bowiem, że wśród pacjentów powyżej 65. roku życia śmiertelność w inwazyjnej chorobie pneumokokowej sięga niemal 50 proc. To najwyższy wskaźnik spośród wszystkich grup wiekowych.

Joanna Bogdanowicz-Antos, prezes Fundacji Zdrowego Postępu, która zainicjowała kampanię społeczną O krok przed, wskazuje, że np. nadciśnienie tętnicze jest brane pod uwagę jako kryterium predysponujące seniora do szczepienia przeciwko pneumokokom, ale tylko w dodatkowym wskazaniu. Senior, który chce się zaszczepić, idzie więc do lekarza POZ i słyszy, że nie spełnia kryteriów.

 – To całkowicie niszczy potencjał szczepień w tej grupie wiekowej. Bo seniorzy naprawdę chcą się szczepić.  Warto ułatwić im dostęp do szczepień – apeluje Joanna Bogdanowicz-Antos.

 Dlatego Fundacja Zdrowego Postępu wskazuje na potrzebę objęcia wszystkich seniorów refundacją szczepień przeciw pneumokokom za pomocą nowoczesnych preparatów o najszerszej ochronie.

 Im człowiek starszy, tym wyższa predyspozycja na infekcje

 – Im więcej osób możemy zaszczepić, tym jest to korzystniejsze dla społeczeństwa, powstaje odporność zbiorowa. Uważam, że w szczepieniu przeciwko pneumokokom kryterium wieku jest wystarczające. Im człowiek starszy, tym wyższa predyspozycja na infekcje z uwagi na zmiany hormonalne i chronologiczne. Mimo tej wiedzy dziś praktycznie jedynym wskazaniem do tego szczepienia jest przewlekła choroba płuc – podkreśla prof. Waleria Hryniewicz, lekarz mikrobiolog z Narodowego Instytutu Leków w Warszawie.

 Tymczasem seniorzy są niezwykle wdzięczną grupą do szczepień. Np. ruszyli do aptek, by zaszczepić się przeciwko grypie, co wykazują ostatnie raporty. A gdy są zaszczepieni, odciążają system ochrony zdrowia, ale także swoich opiekunów, którzy nie muszą rezygnować z pracy, czy brać zwolnień lekarskich.

 Lekarze nie doceniają inwazyjnej choroby pneumokokowej

 Według ubiegłorocznego badania wykonanego przez Tomasza Sobierajskiego, profesora Uniwersytetu Warszawskiego i wakcynologa społecznego, mniej niż 10 proc. pacjentów dorosłych słyszy od lekarzy o szczepieniach przeciwko pneumokokom.

 –To pokazuje, że lekarze nie czują tej choroby – uważa dr. Monika Wanke-Rytt, przewodnicząca Zespołu ds. Kontroli Zakażeń, zastępca kierownika Oddziału Klinicznego Obserwacyjno-Izolacyjnego i Pediatrii Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. 

 Zdaniem ekspertki, seniorzy chorzy na pneumokokowe zapalenie płuc nie trafiają do lekarza pierwszego kontaktu, tylko od razu do szpitala, gdzie 50 proc. z nich umiera.

 – Dane KOROUN pokazują, że liczba potwierdzonych przypadków inwazyjnej choroby pneumokokowej w Polsce zwiększyła się z 870 w 2017 r. do 1857 w 2024 r. Poprawił się bowiem nadzór epidemiologiczny oraz raportowanie. Jednak ryzyko zachorowania rośnie gwałtownie wraz z wiekiem – od 10 przypadków na 100 tys. osób w wieku 65–74 lata do prawie 40 przypadków w grupie 95+ – tłumaczy dr Wanke-Rytt.

 W wieku „bardziej dorosłym” wzrasta również ryzyko zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych i sepsy. A wtedy sukces terapeutyczny będzie niższy.

 – To dlaczego powinno być wprowadzone szczepienie osób w wieku 60 + bez dodatkowych wskazań – podsumowuje dr Wanke-Rytt.

 Według aktualnej wiedzy szczepienia przeciwko pneumokokom nie musimy powtarzać. Im wyższa waletność szczepionki, tym większa ochrona przeciwko kolejnym odmianom bakterii.

 O krok Przed… trendami epidemiologicznymi

 – Musimy być o krok przed jakimkolwiek zagrożeniem dla naszego życia, przed chorobą, przed zarażeniem się pneumokokami – podkreśla Ewa Najdecka.

 Co wiemy o pneumokokach? Niewiele. Fundacja Zdrowego Postępu w ubiegłym roku przeprowadziła sondę wśród mieszkańców Warszawy. Okazało się, że mylimy, czy to są wirusy czy bakterie oraz mamy zakodowane, że pneumokoki dotyczą wyłącznie dzieci, nie seniorów i dorosłych.

 – To są bardzo szczególne drobnoustroje, ponieważ wykazują szereg cech zjadliwości, które pozwalają im atakować nasz organizm. U dzieci faktycznie jest wysokie nosicielstwo pneumokoków, bardzo łatwo je przekazują ze względu na sposób bycia – tłumaczy prof. Hryniewicz. – Im organizm starszy, tym bardziej wyczerpuje zasoby obronne. Niemal wszyscy mamy pneumokoki w nosogardle. Jednak nie powinniśmy się tym martwić, nosicielstwo nie wymaga leczenia antybiotykami. Po szczepieniu bakterie powinny częściowo zniknąć – szczepimy się tylko kilkunastoma serotypami – dodaje ekspertka.

 Tak więc póki pneumokoki bytują w nosogardle, nie szkodzą nam. Natomiast w sytuacjach obniżenia odporności włączają wszystkie skomplikowane mechanizmy. Potrafią przyłączyć się do naszych komórek znacznie mocniej i atakować poprzez produkcję toksyn, enzymów także niższe piętra układu oddechowego, powodować zapalenie płuc. To z tego względu są bardzo niebezpieczne dla seniorów.

 Inwazyjna choroba pneumokokowa

 Dr Monika Wanke-Rytt podkreśla, że pneumokoki szybko mogą wywołać poważne zakażenie. Atakowana jest wtedy tkanka płucna, a zatem wszystkie pęcherzyki, dzięki którym oddychamy. Z opłucnej pobierany jest płyn, żeby stwierdzić, czy jest zakażenie. Jeśli w płynie jest pneumokok, uznaje się to za inwazyjne zakażenie. Zapalenie płuc to groźna choroba, u dzieci wystarcza antybiotykoterapia, ale osoby starsze cierpią dodatkowo na choroby przewlekłe i u nich antybiotyk nie zawsze wystarcza. Pneumokoki mogą zaatakować, gdy mamy gorszy moment w życiu: nie wyspaliśmy się, zestresowaliśmy, mamy wysoki poziom kortyzolu. Z krwią pneumokoki mogą przedostać się do opon  mózgowo-rdzeniowych, spowodować sepsę.

 Czynnikiem powodującym zagrożenie inwazyjną chorobą pneumokokową są choroby współtowarzyszące, na które cierpi  80-90 proc. osób powyżej 65 roku życia.

 – Jesteśmy schorowanym społeczeństwem, nie uprawiamy profilaktyki. Co dziesiąty, czterdziestolatek ma przynajmniej jedną chorobę przewlekłą. Jest otyłości i jest nadwaga, a otyłość powoduje przewlekły stan zapalny. U osób starszych są choroby sercowo-naczyniowe i choroby płuc, jak POChP, bo Polacy lubią palić papierosy. Do tego dorzućmy choroby nowotworowe i wszystkie te, które wymagają podania leku immunosupresyjnego, czy sterydu. Szczepienia są po to, abyśmy doczekali późnej dojrzałości w dobrym zdrowiu, żebyśmy byli samodzielni. Grypa czy RSV, to idealne klucze otwierające pneumokokom drzwi – tłumaczy dr Monika Wanke-Rytt.

 Zastępowanie serotypów

 W 2017 r. zostały zrefundowane szczepienia przeciw pneumokokom dla dzieci. Kolejnym krokiem była refundacja dla seniorów w 2023. Jest jednak „ale” – jedynie dla seniorów z chorobami współtowarzyszącymi – jest około 17 wskazań, a większość z nich dotyczy grupy 65+.

 – Szczepienia dzieci to był ogromny sukces, który przyniósł pozytywne skutki, ale przyniósł też zastępowanie serotypów. Ówczesna szczepionka zawierała ich dziesięć i te akurat szczepy zostały wyeliminowane. Ale niektóre z sereotypów nieobecne w szczepionce, zaczęły być groźne z powodu antybiotykooporności. Szczepionka została więc udoskonalona – tłumaczy prof. Waleria Hryniewicz. – Istnieje aż 100 serotypów pneumokoków. Tworząc szczepionkę, patrzy się, które są najczęstsze, najgroźniejsze i antybiotykooporne. Tak powstają kolejne szczepionki wieloważne, wielowalentne. W tej chwili takimi właśnie szczepionkami dysponujemy dla seniorów – dodaje ekspertka.

 Szczepienia wspierają walkę z antybiotykoopornością 

 W 2019 r. w Polsce z powodu antybiotykooporności umierało15 osób dziennie.

 –Tymczasem szczepienia mają bezpośredni wpływ na spadek zużycia antybiotyków. Na przykład jeżeli zaszczepimy się przeciwko pneumokokom szczepionką, która zawiera serotypy najbardziej związane z antybiotykoopornością, mamy mniejsze szanse, że rozwiniemy zakażenie serotypem wymagajacym antybiotyków o szerszym spektrum. We wszystkich szpitalach na świecie pacjent niezaszczepiony ma ryzyko nabycia infekcji wielolekoopornej. Zresztą nie potrzeba szpitala, wystarczy pójść do POZ-u, czy przebywać w domu opieki, albo wystarczy mieć pecha i skontaktować się z nosicielem szczepu wielolekoopornego i niestety rozwinie się infekcja spowodowana tą bakterią – mówi prof. Hryniewicz.

 Seniorzy w domach opieki powinni być wyszczepieni  

 Ewa Najdecka uważa szczepienie przeciwko pneumokokom za istotne dla seniorów, bo zapalenie płuc w ich przypadku może być ostatnim etapem życia.

 – Mam rozrusznik serca, muszę się chronić. Mąż jest po trzech zawałach, więc przychodzą pielęgniarki do domu i przyjął wszystkie możliwe szczepienia. Są lekarze, którzy wcale nie zachęcają do szczepień, ale ja trafiam na lekarzy z powołania. Moje koleżanki po wielu tłumaczeniach w końcu zaszczepiły się przeciwko pneumokokom – mówi seniorka.

 Profesor Hryniewicz apeluje, aby szczepienie przeciwko pneumokokom kierować do domów opieki długoterminowej, bo tam są ogromne bariery ze strony kierownictwa, zwłaszcza w prywatnych ośrodkach.

 Zdaniem dr Moniki Wanke-Rytt dobrym hasłem do kampanii promującej szczepienia byłoby: jeśli będziesz zaszczepiony, nikt nie będzie musiał podawać ci szklanki wody na starość, bo sam sobie tę wodę weźmiesz.

 – Zawsze trzeba być krok przed chorobą, na tym polega profilaktyka. Trzeba zacząć się ruszać, biegać. Gdy w Europie na nowych osiedlach otwierają się siłownie i kluby seniora, w Polsce powstają kolejne salony piękności i studia stylizacji paznokci. Musimy całkowicie zmienić sposób myślenia. Nie jest istotne, jaką mamy fryzurę, tylko jaki mamy układ odpornościowy – podsumowuje ekspertka.

Beata Igielska

Fundacja zdrowego postępu logo
Fundacja zdrowego postępu logo
Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Artykuł partnerski

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.