Kontrola PIP w szpitalu w Białogardzie: Bez przerwy pracowali nie tylko anestezjolodzy

20 października 2016

Nieprzestrzeganie norm czasu pracy oraz zatrudnianie medyków na umowach cywilnoprawnych, chociaż ich czynności miały wszelkie znamiona stosunku pracy – to główne zarzuty Państwowej Inspekcji Pracy postawione spółce prowadzącej m.in. szpital w Białogardzie. To w nim, po czterech dobach nieprzerwanego dyżuru, zmarła zatrudniona na kontrakcie anestezjolożka.

Okazuje się, że kontrola placówki zaczęła się jeszcze przed tym tragicznym wydarzeniem. Jej wyniki, które zostały właśnie przedstawione rzecznikowi praw obywatelskich, są zatrważające. W szpitalach prowadzonych przez jedną spółkę (w Białogardzie, Pszczynie, Opatowie oraz Łasku) dominuje zatrudnienie pozaetatowe – na 2193 osoby umowy o pracę miało tylko 870 członków personelu. Kontrolerzy ustalili także, że lekarze i pielęgniarki zatrudnieni na zlecenie wykonywali pracę na takich samych warunkach jak osoby zatrudnione na etatach – w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę. Ujawniono również liczne przypadki niezapewnienia lekarzom co najmniej 11-godzinnego nieprzerwanego odpoczynku bezpośrednio po zakończeniu dyżuru. Jeden z medyków świadczył pracę bez odpoczynku aż 79 godzin. W jeszcze gorszej sytuacji byli specjaliści z oddziałów anestezjologii i intensywnej terapii – niektórzy z nich pracowali nieprzerwanie przez 96 godzin.

Pozostało 46% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.