Autopromocja

Skok cen materiałów może spowolnić budowę dróg

Budowa drogi
135 mld zł wart jest program budowy dróg krajowych na lata 2014–2023.ShutterStock
13 lutego 2018

Firmy narzekają na szybki wzrost cen materiałów oraz robocizny i żądają wprowadzenia realnej waloryzacji kontraktów.

Koszty robocizny wzrosły w ciągu minionego roku o niemal 20 proc., a materiałów średnio o 30 proc. – szacują wykonawcy inwestycji budowlanych. – Rekordowo podskoczyły ceny stali – aż o 67 proc. A w przypadku wielu kontraktów drogowych czy kolejowych wykorzystuje się jej bardzo dużo. Wyraźnie wzrosły też ceny kruszyw i ich transportu – mówi Jan Styliński, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa. Rekordowe są wzrosty stawek za usługi podwykonawcze w branży kanalizacyjnej. W ostatnim roku podskoczyły o 100 proc.

Według Stylińskiego rosnące ceny rodzą poważne zagrożenia dla branży budowlanej. – Najbardziej ucierpią małe i średnie firmy. Będziemy mieli powtórkę sprzed kilku lat, kiedy wiele zakładów upadało – mówi Styliński.

Firmy zrzeszone w Polskim Związku Pracodawców Budownictwa, a także w Ogólnopolskiej Izbie Gospodarczej Drogownictwa zaapelowały do ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka o interwencję. Chcą, by w kontraktach dotyczących budowy dróg i remontów tras kolejowych wprowadzić waloryzację, która uwzględni faktyczny wzrost cen. Przyznają, że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad od 2014 r. przewiduje waloryzację, ale jak twierdzą, kompletnie odbiega ona od faktycznych zmian kosztów. Opiera się na publikowanym przez GUS wskaźniku cen robót budowlano-montażowych i obiektów budowlanych. – Ten wskaźnik nie odzwierciedla faktycznych ruchów. W ostatnich 10 latach wykazywał, że roczny skok cen wynosił najwyżej 0,7 proc., co jest zupełnie oderwane od realiów – mówi Dariusz Blocher, prezes Budimeksu. Według firm błąd tkwi w metodologii liczenia tego wskaźnika, który opiera się na kontraktach z ceną ryczałtową.

W tej sytuacji firmy budowlane zaproponowały ministerstwu, by waloryzację kontraktów oprzeć na publikowanym przez GUS wskaźniku wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych. Miałby on bardziej odzwierciedlać inflację cen w budownictwie.

Ministerstwo na razie nie odpowiedziało budowlańcom. W odpowiedzi na pytanie DGP rzecznik resortu Szymon Huptyś twierdzi, że obecny sposób waloryzacji powinien wystarczyć.

Organizacje zrzeszające wykonawców nie dają za wygraną. Walczą o to, by GUS zmienił sposób liczenia wskaźnika, który służy do waloryzowania cen w budownictwie. – Metodyka zbierania danych wymaga zmiany. Chcemy porozmawiać m.in. o tym, które materiały i usługi powinny wejść do koszyka służącego do obliczania wskaźnika – mówi Barbara Dzieciuchowicz, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa. Według niej druga strona chce o tym rozmawiać. Wykonawcy mają się spotkać w tej sprawie z przedstawicielami GUS-u w marcu. Jak jednak usłyszeli, proces zmiany wyliczenia wskaźnika cen może potrwać nawet dwa-trzy lata.

Niektórzy walczą o swoje w sądzie. Jesienią zeszłego roku firma Porr wygrała prawomocnie z GDDKiA spór dotyczący roszczeń związanych z nieprzewidzianym wzrostem cen asfaltu, używanego w latach 2009–2012 do budowy obwodnicy Zambrowa. Kwoty nie ujawniono, ale nieoficjalnie wiadomo, że sędziowie przyznali firmie kilka milionów złotych odszkodowania. Tyle że w tym przypadku pojawia się nowa kość niezgody między wykonawcami i drogowcami. Firmy skarżą się, że GDDKiA w nowych przetargach próbuje uniemożliwić pójście do sądu w przypadku nagłego wzrostu kosztów materiałów czy usług. Chodzi o wyłączenie odpowiednich przepisów kodeksu cywilnego. Firmy złożyły w tej sprawie protest do Krajowej Izby Odwoławczej. Przedstawiciele GDDKiA mówią, że przedsiębiorcy mogą korzystać z istniejących mechanizmów waloryzacji. Dodają, że zmiana w warunkach kontraktu miała na celu „zapewnienie równowagi stron stabilizacji sytuacji prawnej”. Ogólnopolska Izba Gospodarcza Drogownictwa zapowiada, że złoży protest w Ministerstwie Infrastruktury.

135 mld zł wart jest program budowy dróg krajowych na lata 2014–2023

10 mld zł wynosiły roszczenia wobec Skarbu Państwa ze strony firm, które budowały drogi w latach 2007–2013

150 tys. według szacunków tylu robotników brakuje w budownictwie

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.