Kilka dni temu wpadł mi w ręce artykuł opowiadający o grupie amerykańskich naukowców, którym po kilku latach badań udało się udowodnić, że szczupli, wysocy i ładni ludzie mają w życiu znacznie łatwiej niż niscy, grubi i brzydcy. Innymi słowy, ktoś wydał tysiące dolarów na to, żeby banda wariatów w białych kitlach mogła dojść do wniosku, że George Clooney ma większe szanse na znalezienie dobrej pracy i fajnej żony niż samiec guźca. Przecież to oczywiste! Podobnie jak to, że gdy ma się zupełnie przeciętną urodę, można poprawić ją sobie tylko na dwa sposoby – za pomocą skalpela albo kupując sobie naprawdę ładny, ciekawy, nietuzinkowy samochód.
Od lat za takiego upiększacza uchodzi Mini. Za każdym razem, gdy je prowadzę, odnoszę wrażenie, że ludzie są wobec mnie milsi. Gdy próbuję wjechać na zatłoczoną drogę z podporządkowanej w jakimś wypasionym audi albo bmw, czekam mniej więcej kwadrans, aż ktoś się zlituje i mnie wpuści przed siebie. Gdy macie mini, wystarczy, że zbliżycie się do krawędzi jezdni, a w ułamku sekundy cały ruch się zatrzyma i poczujecie się jak sułtan Brunei. Nie żartuję. Mini ma w sobie coś, co sprawia, że ludzie traktują was życzliwiej. Uśmiechają się do was, uważają za równych i nie zmieni się to nawet wtedy, gdy pewnego dnia rozjedziecie ich psa. Wtedy najpierw przeproszą was za kłopot związany z usuwaniem resztek sierści z przedniego zderzaka, potem zaproszą do siebie na kolację, a na koniec zasugerują, byście zanocowali w pokoju ich córki. Mini jest jak mały kociak – nikt nie przechodzi obok niego obojętnie, każdy chce go pogłaskać, przytulić i się nim zaopiekować. Budzi wyłącznie dobre emocje.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.