Wszechobecna elektronizacja naszego życia na początku mnie fascynowała, później przerażała, a teraz doprowadza mnie do wściekłości. Jeżeli macie w domu nowoczesny router wi-fi, to będziecie wiedzieli, o czym mówię.
Przestaje on działać dokładnie w momencie, kiedy potrzebuję go najbardziej, czyli np. postanawiam zapytać dra Google’a, czy rozcięty łuk brwiowy u trzylatka wymaga natychmiastowej wizyty w szpitalu, czy może wystarczy przyłożyć do niego liść babki lancetowatej. Zapłaciłem za to urządzenie niemało pieniędzy, bo zapewniano mnie, że dzięki niemu ściągnę cały internet w czasie jednego kichnięcia. Ale w praktyce wszystko działa w takim tempie, że gdy wrzucam zdjęcie mojego śniadania na Instagram, to opublikowane ono zostaje dopiero po kolacji.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.