Autopromocja

(Nie)przejezdne drogi na Euro 2012, czyli mknąc 70 km/h po autostradzie

Autostrada A4
Autostrada A4ShutterStock
25 stycznia 2012

Krajowa autostrada A2 zostanie uruchomiona na mistrzostwa Euro 2012, mimo że nie będzie na niej wierzchniej warstwy... asfaltu.

Choć Ministerstwo Transportu i Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapowiadają, że w czerwcu kibice piłkarscy bez trudu dojadą na stadiony, to wcale nie jest to takie pewne. Wygląda na to, że niektóre bardzo ważne odcinki tras ekspresowych i autostrad w ogóle nie zostaną oddane do użytku, a kilkaset kilometrów innych otrzyma status „przejezdne”. Podróżowanie po nich wcale nie będzie odbywało się „bez trudu”, bo mogą się pojawić na nich np. ograniczenia prędkości.

729281-i02-2012-017-00000030d-805.jpg
Które odcinki autostrad i dróg ekspresowych nie poprowadzą kibiców na Euro 2012

Zgodnie z projektem ustawy sankcjonującej pojęcie „przejezdności” (jeszcze w tym tygodniu pochylić ma się nad nią Komitet Stały Rady Ministrów), aby zarządca drogi mógł oddać ją do użytku, wystarczy zgoda inspekcji nadzoru budowlanego, który stwierdzi, że inwestycja spełnia wymagania określone przez prawo budowlane. Prace wykończeniowe (np. stawianie ekranów akustycznych) inwestor będzie mógł prowadzić już po otwarciu drogi. Pytanie, kto będzie ponosił odpowiedzialność, gdy na takiej przejezdnej drodze dojdzie do poważnego wypadku. – Zarządca drogi, który odebrał inwestycję – odpowiada Wojciech Malusi, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa. Jego zdaniem ustawa to naginanie prawa dla potrzeb politycznych i przyniesie więcej szkód niż pożytku.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.