Pan Łukasz zapłacił za kilka godzin postoju na prywatnym parkingu. – Poszedłem następnie z dziećmi na plażę. Po powrocie okazało się, że mam wybitą szybę, a z samochodu zginął laptop. Właściciel parkingu umył ręce i powiedział, że nie odpowiada za to, co dzieje się na jego placu, bo go nie strzeże. Czy to, że zapłaciłem za postój samochodu, nie zobowiązuje do pilnowania mojego mienia – pyta czytelnik
Płatne parkingi to z reguły zwyczajne miejsca postojowe. Pozostawienie na nich samochodu czy motocykla najczęściej nie gwarantuje ich bezpieczeństwa. Obowiązek pilnowania pojazdu nie wynika z tego, że zapłaciliśmy za postój. Istotne jest, czy w świetle prawa wynajęliśmy jedynie miejsce do parkowania, czy oddaliśmy pojazd na przechowanie. O tym drugim nie świadczy wcale oznaczenie miejsca znakiem drogowym w postaci białej litery P na niebieskim polu czy opłata za postój.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.